2 komentarze:

  1. Odnoszę wrażenie, że wysyłasz sprzeczne komunikaty - z jednej strony określasz swoje teksty ,,wypocinami", z drugiej strony jako zbyt cenne do skalania się ,,szkolnym szmatławcem". Internet jest łatwy, bo zapewnia anonimowość, więc nie wystawia na widok i krytykę inteligentnych osób (,,szmatławca" czytają przecież też nauczyciele), które już z niejednym się (literacko) spotkały. Jak dla mnie - zbyt dużo narzekania, mentorskiego tonu, zwrotów do cztelnika (który, wierz mi, ,,nadąża") i autokreacji. To nie ze złośliwości, fajnie, że masz ambicje i jesteś zdolna. Tylko zastanawia mnie, czy taki stosunek do siebie, szkoły czy ludzi (autorów) jest do końca właściwy, skoro samemu nie jest się Passentem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy to pisałam, to to naprawdę był szmatławiec. Prawicowy szmatławiec w dodatku. I z tą anonimowością nie przesadzałabym - czytają mnie i nauczyciele.
      Ale cóż, z perspektywy czasu muszę się trochę z tym, co piszesz zgodzić, co tylko wskazuje na mój rozwój :)
      Pozdrawiam

      Usuń