32 komentarze:

  1. Dla mnie tego typu sprawy są dość idiotyczne - jakby coś typu kodeks moralny wersja 2.0 - musimy robić to co większość innych ludzi, bo uważamy, że wtedy jest to "lepsze". Cokolwiek by to słowo oznaczało..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety wielu ludzi działa w ten sposób. Czują się bezpiecznie prezentując wcześniej uznane poglądy, bo to zmniejsza ryzyko, że ktoś ich skrytykuje.

      Usuń
  2. No tak, przyznać się do tego, że się lubi Paulo Coelho to jak podpisać na siebie wyrok. A część ludzi, która śmieje się z tego pana nawet nie czytała jego książek. To dopiero śmieszne. Najlepiej żebyśmy wszyscy byli tacy sami, mieli jednakowe zdanie na każdy temat i nie wychylali się broń boże poza szereg. Modnie jest nie lubić, to fakt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przykry fakt. Co do Paulo Coelho, jego książki nie są wybitne, mają prosty przekaz, ale czasem pomagają poukładać parę. Kiedyś śmiano się z Whartona, teraz z Coelho

      Usuń
  3. Ludzie potrafią być wredni i bardzo źli, ale przyczyną takich zachowań na ogół jest właśnie zazdrość, chęć dowartościowania siebie poprzez wyżywanie się na kimś innym, gorszym. Ja ogólnie nie cierpię wybierania sobie kozła ofiarnego i zawsze wtedy staję w ich obronie. To jedna wielka głupota. Ja co chwilę słyszę, chociażby od rodziców, że jako humanista nie znajdę roboty. Mateusz też czasem się z tego śmieje, ale na żarty [tak naprawdę uważa oczywiście, że jestem jedynym humanistą, który coś robi i osiągnie sukces (PS Przedmiot, który miłujemy wydaje nam się doskonalszy niż jest w rzeczywistości)]. Jak ja słyszę o tym PRL-u, to mnie krew zalewa. Ostatnio zrobili u nas taki piknik w tych klimatach i pokazano tam, jaki to PRL niby był kolorowy. Przepraszam, a gdzie ci wszyscy ludzie, którzy zginęli w strajkach brutalnie zamordowani przez ZOMO? Co z "ścieżkami zdrowia"? No i tak na marginesie, 30 Seconds To Mars jak dla mnie odwalają ostatnio wielką chałę, także stracili w moich oczach ; ) Wiesz już, że siedzę w tego typu muzyce, także mam nadzieję, że zrozumiesz.

    Dziękuję za wsparcie. Będę walczyć i nie mam zamiaru się poddawać. Co do głupich sytuacji, w których zżera nas stres, to możemy sobie podać rękę. Ja dostaję zawału na samą myśl, że mam zapytać kogoś, gdzie jest toaleta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że nie można o tym zapomnieć. Podobnie jest z Linkin Park, którzy również obecnie spadli, jeżeli chodzi o ich ostatnie kawałki, ale nagrali wiele wspaniałych utworów, o których nie da się zapomnieć ; ) A tak poza tym to włosy Jareda i ten szał wokół nich mnie rozwala...

      Usuń
    2. Ojeju, najmocniej Cię przepraszam! Myślę, że to dlatego, iż masz na avatarze trupią czaszkę ; ) Poza tym mam wadę wzroku -0,5 i nie noszę okularów, także mam nadzieję, że mi wybaczysz. Jeśli chodzi o Jareda, to zgadzam się. Tak na marginesie, nie cierpię facetów z brodą. Wydają mi się brudni.

      Usuń
    3. Ooo tak, u swojego faceta to należy wręcz wszystko akceptować <3 Zresztą, to przychodzi samo. Co do Grohl'a to masz rację. Widzisz, nie przyszedł mi on na myśl... Nie wyobrażam go sobie bez brody. Podobnie jest z Johnnym Deep'em, który jak dla mnie z brodą wygląda o niebo lepiej ; ) Tak na marginesie, dzisiaj przyszli do mnie świadkowie Jehowy. Byłam sama w domu i oczywiście bałam się w ogóle im otworzyć albo ich przegonić. Ach, ten stres w głupich sytuacjach...

      Usuń
    4. Wiesz, mnie to po prostu irytuje. Mam swoją wiarę i to moja sprawa, a tu ktoś sobie bezczelnie do mojego domu przychodzi i sprowadza mnie na jakąś inną drogę. Ba, zmusza mnie do tego! Ja jakoś nie chodzę po domach i nie mówię każdemu: "Musisz być katolikiem, tylko ta religia obiecuje zbawienie". Paranoja. Nigdy im nie otwieram. Zazwyczaj siedzę po cichu albo mówię, że nie jestem zainteresowana, chociaż ci natręci potrafią sobie nawet sami drzwi do mieszkania otworzyć... Cóż, szczyt bezczelności.

      Usuń
    5. Jak mi o tym napisałaś, to wręcz poległam. Hmmm, mój tata też ma w tym mistrza. Ostatnim razem, kiedy to on otworzył, powiedział im, że on o tej godzinie jeszcze śpi. Oni mu na to, że mają dla niego zaproszenie, a tata odpowiedział, że on na żadne imprezy nie chodzi xD To co mamy z tym zrobić? - zapytał jeden z nich. Wrzućcie do skrzynki i żegnam panów - odparł tata. Poza tym pod nieobecność Mateusza odkryłam w sobie nowy talent - rękę do malowania tatuaży ; )

      Usuń
  4. Tak samo jak wielu pójdzie za tłumem wieszać na kimś/czymś psy, tak i będzie go miłować ponad wszystko - zgodnie z tłumem.

    Historia pokazuje bardzo dobrze jak przypisywanie zasług i cięgów różni się od oceniającego. Takie historyczne postacie jak Che Guevara czy Piłsudski posiadają bardzo różne etykietki w zależności od narodu na nich patrzącego. Często bardzo skrajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację. A historia jest chyba najbardziej plastycznym tworzywem w rękach tłumu. Każdy ją zmienia według upodobań ;-)

      Usuń
  5. Gorzej jest, gdy nagle społeczeństwo, w którym się obracamy stwierdza, że to nas "modnie" nie lubić. Głupi będą to robić. W sumie jest to pewnego rodzaju naturalna selekcja pozwalająca nam poznać się na ludziach.

    OdpowiedzUsuń
  6. masz racje, cos sie za tym kryje, a wiec doceniajmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm a nie myślisz, że lepiej mieć otwarty umysł i nie zgadzać się na to?

      Usuń
  7. najgorzej to zostać takim kozłem ofiarnym...

    OdpowiedzUsuń
  8. Boję się. Tych wszystkich zapatrzonych w siebie idiotów. Chcą zniszczyć inność, na wszystkich płaszczyznach, nie zastanawiając się nad konsekwencjami. Może nawet im się uda, kiedyś. Oby nie.

    Btw Alicja! Alicja wszędzie! "Alicja w Krainie Czarów" to jedna z lepszych książek, jakie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że ci idioci próbują to osiągnąć odkąd zeszli z drzewa. No cóż, na drzewie inność nie była pożądana. Wyjątkiem były przystosowania, dzięki którym udało nam się z niego zejść ;)
      Tak, Alicja jest genialna. Lewis Carroll to geniusz. Co ciekawe, jest pamiętany nie tylko jako autor, ale także matematyk i prekursor fotografii ;). Lubię też burtonowską interpretację Alicji, jest magiczna, jednak wkurza mnie to, jak wielu ludzi uważa się za fanów nie znając oryginału, w którym na dobrą sprawę chodzi o coś innego ;)

      Usuń
  9. Najbardziej trafiło do mnie o humanistach. Jestem w klasie humanistycznej i gdy tylko to komus powiem, zaraz zaczyna się śmiać i prorokować mi przyszłość w McDonaldzie. Za to ja ze śmiechem patrzę na co niektórych w mat-fizie, którzy nie bardzo rozumieją ani matmę ani fizykę, ale wydaje im się że jak tylko pójdą na politechnikę to wszyscy pracodawcy będą się o nich zabijać.
    Siła sugestii jest teraz wykorzystywana na każdym kroku. Wczoraj oglądałam ciekawy program o neuromarketingu. Kiedyś też o tym czytałam. To co jaką sieczkę z mózgu robią nam w różnego typu sklepach czy restauracjach, to paranoja. Nawet nie chce się wierzyć jak "kręcą" ludźmi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, nawet zapach pieczywa w piekarni nie jest prawdziwy, pełni rolę wabika...

      Usuń
    2. Właśnie m.in. o tym było w programie. McDonald poprosił o badania pewną firmę aby znaleźć najlepszy zapach do restauracji, by dobrze kojarzył się klientom.
      Nawet jeżeli na soku pomarańczowym owoc ma zbyt ciemny odcień, ludzie go nie kupują. Podświadomie przeczuwają, że napój jest kwaśny.

      Usuń
    3. Magia... W sumie jakby nie patrzeć, od zawsze istniały grupy, które manipulowały tłumami. Ciekawe jaki procent naszej kultury wynika z posłuchu dla manipulacji...

      Usuń
  10. lubię Twoje przemyślenia, szczerze Kocisko. bo kipią szczerością (chciałam napisać "seksem";p). jedyne co mogę dodać od siebie... to wydaje mi się, że te grzeszki wynikają z jeszcze innych rzeczy, jak lenistwo albo brak kreatywności. ludzie nie chcą myśleć. z przyjemnością przyjmą do siebie narzucone z góry szablony. dlatego też uciekamy w różne instytucje - kościół, rząd etc etc. w razie wszelkim niepowodzeń, możemy powiedzieć: "wina Tuska!".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czym to jest innym, jak nie lenistwem? W przyjemnością przystajemy na to, co inni próbują nam wtłoczyć do mózgu, jeśli nikt nie wymaga od nas weryfikacji tych treści ;)
      Cieszę się, że wynurzenia mojego pokręconego umysłu znajdują amatorów ;)

      Usuń
  11. Generalnie jak nam się tłucze non stop coś do głowy, to w końcu w to wierzymy, choć odsuwamy daną wizję, w ostateczności zapadnie nam w podświadomość i jesteśmy ugotowani. Łatwiej coś hejtować w grupie, nie? Nawet na maturze ustnej z polaka o tym mówiłam oO.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby się tak zastanowić, to wszystkie moje przyjaźnie wyrosły na wspólnym hejcie O_O i żadna się nie ostała ;P

      Usuń
  12. Ja akurat wypowiem się odnośnie windowsa 8. dla mnie ten system to porażka. Niestety.
    ja nie lubię/nie lubię tego co modne, tylko to co mi odpowiada ;) nie warto podążać za tym, za czym podążają inni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dla mnie ten system wygrywa ;D jest ładniejszy, prostszy i dużo lepiej zoptymalizowany niż sławny Android. Mam telefon z WP8 od kilku miesięcy i nie zaliczył żadnej ścinki, nie żre baterii i po najnowszej aktualizacji zyskał kilka funkcji, których wielu ludziom brakowało ;)

      Usuń
  13. Oj tak, ludzie z małym móżdżkiem nie lubią go samodzielnie używać, a właśnie takich opisałaś. Ja nienawidzę pojazdu na jakiekolwiek nacje i grupy ludzi, takiego bezsensownego upatrywania zła w kimś 'bo tak'.
    A Windows 8 jest do dupy;p

    OdpowiedzUsuń