Witam Was!
Pewnie część w Was zauważyła, że ostatnio Szczere Kocisko produkuje mniejsze ilości jadu kociego. Może myślicie, że mi się nie chce, że skończyły mi się pomysły, że wpadłam w szkolny wir kartkówek i sprawdzianów.
Nie jest tak. Codziennie dzielnie piłuję swoje kocie pazurki na klawiaturze laptopa (laptopu?) i piszę na temat, który ostatnio interesuje mnie najbardziej i jest tematem najważniejszym. Piszę pracę olimpijską. Mam czas do grudnia i około jedną trzecią pisania za sobą. Nie wiem jak często będę mogła publikować coś tutaj, ale postaram się dawać znaki życia przynajmniej raz w tygodniu.
Ostatnio zostałam nominowana do Liebster Award. Dobrze się składa, bo daje mi to pretekst do zamieszczenia wpisu, który nie wymaga... myślenia ;)
Nominował mnie PatrykPisze i bardzo mu za to dziękuję.
1. Dlaczego blog?
Swojego pierwszego bloga-pamiętnik pisałam, gdy miałam gdy miałam 8 lub 9 lat. Następny blog dotyczył mojej dawnej pasji, którą było TaeKwon-Do i Kickboxing, publikowałam tam również swoje wiersze i luźne przemyślenia. Potem, gdy poznałam mojego ukochanego zaczęło się dla mnie nowe życie, a z nim kolejny blog. Kolejny prywatny blog, a na nim po raz kolejny moje wiersze, cytaty z piosenek, przemyślenia, inspiracje. Szczere Kocisko zaczęło się w grudniu zeszłego roku, kiedy okazało się, że mój felieton jako jeden z niewielu (dwóch?) na kursie został oceniony na 5/5. Pomyślałam, że warto byłoby mieć miejsce, gdzie mogę "mądrze" pisać, gdzie ktoś mnie będzie mógł przeczytać, że mimo ścisłej specjalizacji mogę rozwijać swój styl pisania. I oto jestem!
2. Zawsze mówisz co myślisz, czy myślisz co mówić?
Staram się myśleć, co mówię i jednocześnie mówić to, co naprawdę sądzę. Jeśli zdarzy mi się przez chwilę nie myśleć nad swoimi słowami, ranię i jestem okropna, choć wcale nie takie są moje intencje.
3. Czego nie lubisz u ludzi?
Ich słabości, szczególnie związanych z używkami. Nie lubię, gdy ktoś jest nie miły, zbyt pewny siebie i zblazowany. A z drugiej strony nie lubię osób nadmiernie egzaltowanych, sztucznych, pseudoprzyjacielskich. W ogóle nie przepadam za ludźmi. Jestem kotem, tak?
4. Kogo widziałabyś w roli swojego idealnego służącego: Piętaszka czy lokaja Batmana?
Lokaja Batmana. Gdyby Alfred był moim służącym, znaczyłoby to, że jestem Batmanem. A raczej Batcatem ;)
5. Bez jakiego dobrodziejstwa technologii, które mają prawie wszyscy, mogłabyś się obejść?
Bez telewizora :). Bardzo rzadko oglądam filmy, seriali wcale. Jedyne, co naprawdę lubię w telewizorni, to programy takie jak "Wojny magazynowe", "Amerykańscy naprawiacze", "Gwiazdy lombardu", programy historyczne i fizyczne. A i tak nie mam na nie czasu.
6.Z jakiej swojej decyzji życiowej jesteś wyjątkowo dumna?
Jakby się tak zastanowić, to jestem dumna z wielu rzeczy, które można razem określić jako wynik mojej determinacji, ambicji i szczęścia.
7.Jaka rzecz z dzieciństwa sprawia ci radochę do dnia dzisiejszego?
Pikachu, który jeździ w kółko, gdy pociągnie się go za sznureczek (kiedyś jeszcze gadał) oraz wszystkie moje pluszaki, z którymi śpię do dziś.
8. Gdybyś mogła znaleźć się teraz w dowolnym miejscu na świecie, gdzie by to było?
Pustynia Atakama, Seul, Pekin, Meksyk - ciężko się zdecydować!
9. Czego zawsze chciałeś się nauczyć, a brakowało Ci czasu?
Nie wiem... Chciałabym lepiej grać w gry komputerowe... Brotherhood czeka na półce, a ja piszę olimpiadę...
10. Budzisz się nagle rano i jesteś reżyserem filmowym. Jaki film kręcisz?
Budzę się rano i jestem Timem Burtonem. Chyba więcej pisać nie muszę ^^
11. Kto u licha zawsze gasi tą latarnię, pod którą się akurat przechodzi?
To ja. Jestem Euclidem z SCP Containment Breach, psuję elektryczne rzeczy podobnie, jak reszta mojej rodziny...
Dobrze, to byłoby na tyle. Wiem, że wielu blogerów jest już zmęczonych tą zabawą, więc nie nominuję nikogo. Jeśli ktoś czuje palącą potrzebą odpowiedzi na te 11 pytań, proszę bardzo, odpowiadajcie!

Ja też nie znoszę zbyt pewnych siebie ludzi. Zawsze mnie dziwi, gdy na zdanie w rodzaju "Ładną masz dziś fryzurę", ktoś odpowiada: "No wiem!". Wrr, naprawdę tego nie ogarniam.
OdpowiedzUsuńZblazowanych ludzi pełno w moim otoczeniu, niestety. Gdy patrzę na pewną dziewczynę z mojej klasy, a właściwie na jej wiecznie znudzoną minę, wszystkiego się odechciewa.
Spanie z pluszakami <3!
A niestety bardzo wielu młodych ludzi jest zbyt pewnych siebie, czy zblazowanych. A najgorzej jedno i drugie na raz! ;__;
UsuńZdaje się, że była jeszcze jedna osoba, która na pomienionym kursie dostała 5/5 z felietonu.
OdpowiedzUsuńTak? W takim razie przepraszam, zaraz się poprawię ;)
UsuńTim jest tylko jeden, ale wiele bym dała, by znaleźć się w jego głowie... :D
OdpowiedzUsuńHihihi właśnie sobie słucham coverów soundtracku miasteczka halloween i wczuwam w burtonowy nastrój
UsuńPrzynajmniej trafiły Ci się ambitne, wymagające choć maleńkiego rozwinięcia pytania :)
OdpowiedzUsuńPS. Tez śpię z maskotkami. Zawsze miałam do nich słabość, zwłaszcza do piesków, eh... :)
Pytania nie są złe! Cała zabawa jest trochę odmóżdżająca ;P
UsuńJa zbieram różne misie. Najlepiej jakieś nietypowe. Bardzo lubię misie z fundacji TVN
Ostatnia odpowiedź najlepsza :D
OdpowiedzUsuńNiestety z mojej kolekcji ponad stu pluszaków nie został ani jeden :( Wszystkie przejęły dzieci siostry.
Pozdrawiam!
Ale naprawdę, u mnie w domu co miesiąc trzeba wymieniać żarówki energooszczędne, elektryczne czajniki psuły się notorycznie, więc możemy korzystać tylko z takiego zwykłego, grzanego na kuchence, a ekspres do kawy pociągnął zaledwie kilka miesięcy ;P
UsuńRaz miałam taki tydzień, że zepsułam opiekacz do chleba, spaliłam żelazko (przy okazji korki wypieprzyło), "udusiłam" odkurzacz i wygięłam na kamieniu ostrze kosiarki. Nie ty jedna masz jakiego poltergeista :p
UsuńSłyszałam, że poltergeist przyczepia się zwykle do niezrównoważonych nastolatek ;P
UsuńTo już wiem, kto mi robi na złość wieczorami i gasi lampy ;)
OdpowiedzUsuńTak, to ja, przyznaję się :)
UsuńWidzę, że nikt tego telewizora nie potrzebuje, haha. Wyczuwam upadek producentów TV =D haha
OdpowiedzUsuńTelewizor zaczyna być już przeżytkiem. Przynajmniej w wielu przypadkach ;)
UsuńPowodzenia w pisaniu pracy :)
OdpowiedzUsuńŻe też ten tag jeszcze żyje! Ale trafiły Ci się całkiem ciekawe pytania.
Dziękuję :)
UsuńA z czego olimpiada, jeśli można spytać?
OdpowiedzUsuńZ języka polskiego ;)
UsuńHuhu, podziwiam! Chyba największa konkurencja ;)
UsuńLubię wyzwania xD
UsuńPowodzenia z tą pracą! :) podziwiam za odwagę :D
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo ;)
Usuńjaką odwagę? zawsze myślałam, że tej cechy mi brakuje ;P
A więc to Ty, obiekcie! :O SCP, ratunku!!
OdpowiedzUsuńZ tym wyjątkiem, że ja raczej nie mam w zwyczaju skręcać ludziom karków xD creepy pasty kłamią ^^
UsuńNigdy nie rozumiałam tego LBA. Żeby jeszcze chociaż jakieś nagrody za to były ;)
OdpowiedzUsuńPowodzenia w pisaniu pracy olimpijskiej. Pamiętaj, że z utęsknieniem czekam na kolejne konkretne posty ;)
Pozdrawiam i zapraszam do mnie,
Lina
http://zchmurki.blogspot.com/
W sumie, gdyby trzeba było coś komuś sprezentować, nikt by się w to nie bawił. Niejako nagrodą jest "zalinkowanie" kilku blogów ;P
UsuńDziękuję ;)
Bosz, a tu dalej ten hipsterdelibster. damnit ! :CCCCCCC
OdpowiedzUsuńSztuki walki, no proszę! Zawsze bardzo chciałam spróbować, ale w moim mieście nie ma miejsc gdzie mogłabym się uczyć. Szkoda no.. Też chcę lepiej grać w gry komputerowe! A nie ogarniam zupełnie tych wszystkich przycisków i zanim dojdę do tego którym się co robi zabija mnie jakiś rycerz w lśniącej zbroi..
OdpowiedzUsuńHahaha, nie no, ja przyciski ogarniam ;P ale nie na padzie
UsuńMój komp mi nie daje zdobyć skilla, bo muli i się po jakimś czasie gra dość nieprzyjemnie... I nie umiem grać w strzelanki kompletnie. To ciekawe, bo w rzeczywistości nieźle strzelam z karabinka pneumatycznego
Nominowałam Cię do nagrody LBA. Więcej informacji na moim blogu. ;)
OdpowiedzUsuń