Filozofia… Taka
tajemnicza, taka niezrozumiana. Obowiązkowa na liście zainteresowań każdego
szanującego się hipstera. Ostatnio coraz łatwiej dostępna… I muszę przyznać, że
jeśli zainteresowanie filozofią ma wejść do mainstreamu, to ja taki mainstream
całkowicie kupuję.
Po kursie podstaw
filozofii zaczęłam zauważać w internetach naprawdę fajne rzeczy na tematy okołofilozoficzne
- te plakaty lub ten blog i ten też. Zaczęłam lajkować na fejsie takie strony jak „Filozofia na
sucho”, „Filozofia egzystencjalna”. I mimo niezbyt dużego ładunku
merytorycznego zawartego z obrazkach, jakich jak ten, można z nich (wspartych oczywiście jakimiś podstawami, krótkim wytłumaczeniem…) wynieść więcej, niż z przeczytania całego
Tatarkiewicza od deski do deski.
Dobra, ale jest
jeszcze jedno miejsce, do którego filozoficzne suchary, zawiłe analizy i śmiałe
syntezy nie zawitały. Wiecie już może, cóż to za tajemnicza kraina? YouTube,
moi drodzy, YouTube!
Ale jak? Dlaczego?
Za co? No cóż, pewnie dalibyście sobie rękę uciąć, że filozoficzny kanał na YT
to perspektywa tak cudowna, że musi mieć swoją cenę. Na szczęście ręki nikt nie
musi poświęcać na ten szczytny cel, wystarczy tylko „łapka w górę”, którą
klikniecie pod filmikiem, do którego link wklejam wam
TUTAJ!
Głosowanie trwa
niestety tylko do soboty, więc czasu jest naprawdę niewiele. Zostaną za jego pomocą wyłonione cztery najlepiej zapowiadające się, budzące największe zainteresowanie, kanały i projekt Michała
Kwietnia i Piotra Mazurskiego MUSI
się wśród nich znaleźć. Jeżeli chcecie przeczytać więcej o akcji Można Inaczej
organizowanej przez najlepszych polskich youtuberów i Hoop Colę, odsyłam was np.
tu J
Miałczcie się
dobrze!
Szczere Kocisko
Kurczę, w mojej szkole jest przedmiot filozofia ale z nieznanych mi względów nie na profilu humanistycznym (ciekawe na jakim: biol-chem??). Cóż, moja przygoda z filozofia skończyła się właśnie na "Świecie Zofii". Przeczytałam połowę i stwierdziłam, ze nie mam na to humoru i zaraz umrę z nudów ;) Jednak to, co się dowiedziałam, nieźle mi potem pomogło w szkole. Potem zafascynował mnie egzystencjonalizm, ale nigdy specialnie nie zajmowałam sie tematem, mając milion innych spraw na głowie.
OdpowiedzUsuńAle te "plakaty filozoficzne" nawet mi sie podobają. Będę musiała spróbować przebić sie przez ten angielski i swoja niewiedzę, i ustalić, co który ma przedstawiać, bo zapowiada sie ciekawie.
Hmmy, filozofia na yt mało mnie interesuje, bo zasadniczo yt uzywam tylko do muzyki, ale zobaczy sie, co to za licho jest ;)
Pozdrawiam
Wiesz, u mnie starszy rocznik bio-chem-mat ma łacinę. Normalną łacinę, choć przedmiot zwany "łacina medyczna". Ja chętnie bym sie pouczyła i żałuję, że już mój rocznik jej nie ma, a koledzy się cieszą. Nie dziwię się zatem zachowaniem współwięźniów Kociska na filozofii...
UsuńOj! Właśnie pod koniec przestaje być nudno i podręcznikowo, i zaczyna się prawdziwa zabawa :D
UsuńJa teraz przeżywam fazę na egzystencjalizm, czarne swetry i kawę... I czytam Camusa <3
Zobacz, zobacz, pomysł jest naprawdę spoko! :)
Eule, u mnie bio-chemy też mają łacinę jako wolny wybór... Choć przy odrobinie szczęścia może na nią pójść każdy :)
UsuńDostałam Świat Zofii za wygrany projekt w gimnazjum, ale jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z tą książką. Dawniej bardzo fascynowała mnie filozofia, zresztą tak samo mitologia i historia starożytna... Gdzieś to zgubiłam po drodze, skoro jestem na bio-chemie ;) za mało czasu, żeby zająć się porządnie wszystkim, czym się chce...
OdpowiedzUsuńJa jestem mat-fiz-bio a jestem finalistką z polskiego zainteresowaną psychologią i filozofią, także tego :P
UsuńNaprawdę, polecam poczytać :)
A ja mam fuksa nie z tej ziemi, ponieważ w mojej szkole jest etyka, uczona przez nauczycielkę bardzo lubiąca filozofię :) I oczywiście ja, zdeklarowana chrześcijanka, na etykę też łażę, w grupie z dwoma klasowymi ateistkami :D Te dyskusje! Dyskutujemy właściwie o wszystkim, ponieważ na wszystko mamy inne poglądy, a pani ma jeszcze inne! Podzieliłyśmy się na dwie grupy po dwie osoby, według wyznawania lub nie religii, całkiem naturalny podział, i cały rok kłócimy się (no, w sposób dość cywilizowany ale gwałtowny...)
OdpowiedzUsuńUwielbiam te zajęcia, ale nie wiem czy w tym roku gdzieś je wcisnę, bo oprócz tego mam jeszcze dodatkowe z prawa, dyplomacji, tożsamości regionalnej, ekspresji kulturalnej (obojętnie co to znaczy), francuskiego i biologi... Właściwie lista rzeczy którymi chcę się zajmować dodatkowo jest tak samo długa jak tych, które narzuca mi szkoła... Ale etykę też jeszcze gdzieś wcisnę :)
O jeny! Tyle dodatkowych rzeczy? Zwariowałabym troszkę :P
UsuńLubię takie dyskusje, ale chyba wolę dyskutować w wydaniu nieszkolnym :)