8 komentarzy:

  1. Kurczę, w mojej szkole jest przedmiot filozofia ale z nieznanych mi względów nie na profilu humanistycznym (ciekawe na jakim: biol-chem??). Cóż, moja przygoda z filozofia skończyła się właśnie na "Świecie Zofii". Przeczytałam połowę i stwierdziłam, ze nie mam na to humoru i zaraz umrę z nudów ;) Jednak to, co się dowiedziałam, nieźle mi potem pomogło w szkole. Potem zafascynował mnie egzystencjonalizm, ale nigdy specialnie nie zajmowałam sie tematem, mając milion innych spraw na głowie.
    Ale te "plakaty filozoficzne" nawet mi sie podobają. Będę musiała spróbować przebić sie przez ten angielski i swoja niewiedzę, i ustalić, co który ma przedstawiać, bo zapowiada sie ciekawie.
    Hmmy, filozofia na yt mało mnie interesuje, bo zasadniczo yt uzywam tylko do muzyki, ale zobaczy sie, co to za licho jest ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, u mnie starszy rocznik bio-chem-mat ma łacinę. Normalną łacinę, choć przedmiot zwany "łacina medyczna". Ja chętnie bym sie pouczyła i żałuję, że już mój rocznik jej nie ma, a koledzy się cieszą. Nie dziwię się zatem zachowaniem współwięźniów Kociska na filozofii...

      Usuń
    2. Oj! Właśnie pod koniec przestaje być nudno i podręcznikowo, i zaczyna się prawdziwa zabawa :D
      Ja teraz przeżywam fazę na egzystencjalizm, czarne swetry i kawę... I czytam Camusa <3
      Zobacz, zobacz, pomysł jest naprawdę spoko! :)

      Usuń
    3. Eule, u mnie bio-chemy też mają łacinę jako wolny wybór... Choć przy odrobinie szczęścia może na nią pójść każdy :)

      Usuń
  2. Dostałam Świat Zofii za wygrany projekt w gimnazjum, ale jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z tą książką. Dawniej bardzo fascynowała mnie filozofia, zresztą tak samo mitologia i historia starożytna... Gdzieś to zgubiłam po drodze, skoro jestem na bio-chemie ;) za mało czasu, żeby zająć się porządnie wszystkim, czym się chce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem mat-fiz-bio a jestem finalistką z polskiego zainteresowaną psychologią i filozofią, także tego :P

      Naprawdę, polecam poczytać :)

      Usuń
  3. A ja mam fuksa nie z tej ziemi, ponieważ w mojej szkole jest etyka, uczona przez nauczycielkę bardzo lubiąca filozofię :) I oczywiście ja, zdeklarowana chrześcijanka, na etykę też łażę, w grupie z dwoma klasowymi ateistkami :D Te dyskusje! Dyskutujemy właściwie o wszystkim, ponieważ na wszystko mamy inne poglądy, a pani ma jeszcze inne! Podzieliłyśmy się na dwie grupy po dwie osoby, według wyznawania lub nie religii, całkiem naturalny podział, i cały rok kłócimy się (no, w sposób dość cywilizowany ale gwałtowny...)
    Uwielbiam te zajęcia, ale nie wiem czy w tym roku gdzieś je wcisnę, bo oprócz tego mam jeszcze dodatkowe z prawa, dyplomacji, tożsamości regionalnej, ekspresji kulturalnej (obojętnie co to znaczy), francuskiego i biologi... Właściwie lista rzeczy którymi chcę się zajmować dodatkowo jest tak samo długa jak tych, które narzuca mi szkoła... Ale etykę też jeszcze gdzieś wcisnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jeny! Tyle dodatkowych rzeczy? Zwariowałabym troszkę :P
      Lubię takie dyskusje, ale chyba wolę dyskutować w wydaniu nieszkolnym :)

      Usuń