8 komentarzy:

  1. Serio uczycie się tak o translacji? Miałam to w pierwszej lo, i to na humanie, wytłumaczone lepiej... Mimo, że wszyscy uznawali nas za humanów- tępaków i nie mieściliśmy się w sali do biologi (czytaj, magazynku przy sali do biologii)...
    Na nauczycieli trafiałam wielu, mniej lub bardziej wygadanych... prawda jest taka, że przedmiotów typu matematyka uczą ludzie zdolni z matmy, czyli niekoniecznie zdolni z polskiego. w liceum nie mają aż takich wysokich wymagań co do nauczycieli, grunt żeby znali się na swoim przedmiocie. Powinnaś usłyszeć wykłady mojego historyka... Podobno humanista, ale często łapię się na myśleniu, że ja bym to lepiej powiedziała. Ale co poradzić, skoro on chciał być nauczycielem? Do tego zawodu nie robią jakiś specjalnych selekcji. Za drogo by im wtedy musieli płacić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest też na podstawie. Z tym, że nie myśl, że to było wszystko, czego się o translacji nauczyliśmy. Omówiony został cały proces, ale i tak od rozszerzenia wymagałabym lepszej definicji wstępnej... I tak, uważam, że nauczyciele powinni być wszechstronni i wyselekcjonowani. Szczególnie w dobrych, znanych w województwie szkołach jak moja :)

      Usuń
  2. Każdy jeden etap przed studiami to jakieś bezsensowne lata życia. Nie boję się tego powiedzieć - zmarnowany czas. Nie nauczyłam się prawie niczego przydatnego, a jak już coś, co będzie mi teraz przydatne na studiach to, żeby Ci nie skłamać, jest to ok 20% całej mojej wiedzy ze szkoły. Koszmar!

    OdpowiedzUsuń
  3. Na dziwnych nauczycieli trafiłaś... albo może to ja nie rozumiem problemu, w końcu jeszcze w gimnazjum jestem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trafiłam - w mojej szkole to uczeń decyduje z jakim nauczycielem ma lekcje. Niestety co do ludzi można się mylić. I tak, nauka w gimbie i w liceum to trochę różne sprawy. Podejście i oczekiwania też bardzo się różnią... :)

      Usuń
  4. Mnie już przestały takie rzeczy dziwić. Prawda jest taka, że nauczycielami na ogół zostają osoby, którym nie udało się znaleźć innej pracy. Moje lo też jest "dobre i znane w województwie" i też mam milion zastrzeżeń do nauczycieli. Cóż, życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;/ mnie nie przestają, bo nie lubię się godzić na niedopatrzenia...

      Usuń