10 komentarzy:

  1. "Bez kupy, Sherlocku" - ingenious :D
    rzeczywiście, na fałszywość odpowiadamy fałszywością... ogólnie dostosowujemy się do ludzi, nawet, jak wydaje nam się, że wcale nie. przejawia się to choćby tym, że zaczynamy się śmiać, tak jak rozmówca, albo wstawiać w smsach do koleżanki dużo wykrzykników, bo ona sama tak robi...

    wszystkiego najlepszego kociaku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mi się wydaje, że nie ma nic strasznego w tym dostosowywaniu się. Nikt się nie czepia, gdy zwierzątka stosują mimetyzm i mimikrę ;P
      Dziękuję!

      Usuń
  2. Przeczytałam sobie ten post dziś rano jako pierwszy, zaraz po przebudzeniu. :) I muszę przyznać, że chyba faktycznie często dostosowujemy się pod innych ludzi. Pozdrawiam :) I gratuluję roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie popsułam Ci całego dnia xD
      Dziękuję ;)

      Usuń
    2. Hahah, nie popsułaś, spokojnie :D Miałam miłe rozpoczęcie dnia po przeczytaniu tak mądrego postu. :))

      Usuń
    3. Oooo, w takim razie bardzo mi miło ;)

      Usuń
  3. Rzeczywiście umiejętność dostosowania się do sytuacji jest ważna i nigdy nie uważałam tego, co przejaw fałszywości. To po prostu kultura, trzeba myśleć, co się mówi i przy kim to się robi i to wcale nie oznacza, że się tym bardzo przejmujemy albo nie potrafimy być sobą - trzeba po prostu być osobą kulturalną i czasami elastyczną :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę fajnie jest czasami sobie ,,pograć". Poudawać, że nie jesteś tym kim jesteś. Internet jest bezkompromisowy bo anonimowy- nie ma strachu. Przynajmniej tak się wydaje zwykłemu człowiekowi. W prawdziwym życiu, głosząc takie tezy jak w Internecie zostaniesz nazwany po prostu chamem, albo ,,olany" przez towarzystwo.
    Chodzi mi po głowie jeszcze jedna myśl, nie wiem tylko, czy dotyczy ogółu- imponują nam ludzie sprytni, którzy potrafią grać według sytuacji i podstępem dochodzić do swego. Choćby w literaturze- nie lubimy głównego bohatera, który jest uprzejmy, naiwny i szczery. Powinien wzbudzać sympatię, a wzbudza litość swoja nieporadnością. Za to imponuje nam jego opiekun, znający życie, cwany jak lis, potrafiący gadać i z władza i z ostatnim niewolnikiem. I ze wszystkimi się dogadać. Posiadający wszędzie znajomości. Taka postać jest interesująca, godna uwagi. Nawet jeżeli spotykając takiego człowieka na jawie uznalibyśmy go za idiotę... i tak imponuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo trzeba być lisem i trzeba być lwem i ja w to wierzę. Co innego spryt, a co innego chamstwo i kombinatorstwo. Poza tym to dość powszechne, że się zazdrości idiotom...

      Usuń