Udało mi się przeczekać sezon świąteczny. Przeżyć. I ze
stuprocentową pewnością mogę stwierdzić, że nie lubię dni wolnych, obejmujących
więcej, niż trzy dni. W trzy dni da się porządnie posprzątać. W trzy dni da się
iść do kina, czy na zakupy. W trzy dni da się coś stworzyć. Obecna przerwa
świąteczna wyprała mnie ze wszystkiego, co lubię. Zostałam pozbawiona
motywacji, chęci do zrobienia czegokolwiek, poczucia obowiązku, siły do
wczesnego wstawania (w wyniku czego mój organizm całkowicie się rozregulował,
jestem ciekawa, jak to będzie w szkole…), uśmiechu i zainteresowania
czymkolwiek. Najchętniej nie ruszałabym się z łóżka i krzyczałabym na siebie,
że marnuję czas. Zapuściłam się, przestałam ćwiczyć, przestałam regularnie
jeść, więc chwilami nie jem nic, chwilami rzucam się na słodkości, z normalnym
jedzeniem ciężko mi się zmierzyć. Jednym słowem: masakra.
1.
Dlaczego postanowiłaś założyć bloga?
- Ten blog to rozrośnięte zadanie domowe.
Mieliśmy kiedyś na polski napisać felieton lub coś zbliżonego do felietonu.
Cóż, cały czas próbuję…
2.
Masz jakieś nietypowe fobie?
- Tak. Boję się żył. Szczególnie własnych.
Dodatkowo, boję się strzykawek, zapalniczek, zapałek, martwych ryb. Żywych też,
ale mniej J
3.
Co lubisz robić w wolnym czasie?
- Pisać, czytać, komponować muzykę elektroniczną, grać w gry komputerowe,
grać na gitarze…
4.
Ulubiony bohater dzieciństwa?
- Ogólnie rzecz biorąc: X-Meni, W.I.T.C.H (sic!), Harry Potter J
5.
Czekolada czy chipsy?
- Czekolada!
6.
Co w sobie lubisz?
- Dziwaczność, kociskość, mojość...
7.
Gdzie widzisz siebie za dziesięć lat?
- Przed kompem? Cokolwiek się wydarzy, to, że będę korzystać z komputera
zostanie niezmienne xD
8.
Film, na którym zawsze wyjesz to...?
- „Baczyński”, „Mr. Nobody”, „Madagaskar 2”…
9.
Gdzie chciałabyś mieszkać?
- Trudne pytanie. Nie mam „ulubionego kraju” ani „ulubionego miasta”, jak
niektórzy… Ale jestem pewna, że nie chciałabym mieszkać w jakimś skrajnie
konwencjonalnym miejscu J
10.
Jakiego zwierzaka byś zaadoptowała?
- Kurczę, każdego! Mięknie mi serce, gdy tylko widzę jakieś zwierzaczki
ze schronisk. Na wiosnę adoptujemy jakiegoś psiaka.
11.
Ulubiony artysta (tzn. pisarz, malarz, aktor,
reżyser, piosenkarz, poeta itd.)?
- To się bardzo często zmienia, w zależności od tego, czym/kim się w
danym momencie inspiruję. Uwielbiam bardzo wielu artystów, zarówno poetów,
pisarzy, aktorów, reżyserów, muzyków, jednak w tym momencie czuję, że najbardziej
oddziałuje na mnie Sonny Moore, znany jako Skrillex. To ekstremalnie dziwne,
nigdy nie spodziewałabym się po sobie takiej odpowiedzi O_o
Nie nominuję nikogo. Z lenistwa, a także dlatego, że wielu blogerów jest
już zmęczonych tą zabawą…
Szczere Kocisko

nie lubie swiat i nie uwazam ich za szczere, ale wolnym jestem w stanie cieszyc sie w dowolnych ilosciach - zawsze znajdzie sie cos fajnego do roboty!
OdpowiedzUsuńplus za czekolade i "mojosc" ;)
Niestety będąc pozbawionym dostępu do ludzi, ze znalezieniem zajęcia może być ciężko, bo w końcu oczy odmawiają posłuszeństwa od patrzenia w ekran ;/
UsuńŚwięta, no tak nawet mnie zaczeły męczyć. No cóż jeść nie jem, rodziny nie lubię, ale leniuchować można.
OdpowiedzUsuńJa nie lubię leniuchować, przygnębia mnie to...
UsuńDziękuję, że odpowiedziałaś na pytania :)
OdpowiedzUsuńTeż wyłam na Mr. Nobody. Przepiękny film.
Racja, świetny :)
UsuńRzeczywiście nietypowe fobie! Strach przed zapalniczkami - no, no... :D
OdpowiedzUsuńZ filmów, które wymieniłaś, oglądałam tylko "Baczyńskiego" - świetny film.
Gdy byłam w podstawówce chłopaki zapalali zapalniczki lub zapałki i machali mi nimi przed twarzą z groźbą, że spalą mi włosy - to stąd :P
UsuńŚwięta są potrzebne. Mi- bardzo. Nie wiem, czy jestem za słaba czy mam za daleko szkołę, w każdym razie potrzebuję dużo czasu na podreperowanie swojego zdrowia a dopiero kiedy mogę chodzić bez obawy że pocieknie mi krew z nosa albo zasłabnę zaczynam myśleć o pasjach czy żarciu. Zresztą, zawsze można grać na gitarze, w moim wypadku jeszcze na basie. tworzenie muzyki to niesamowita, nieznana rzeszom ludzi rozrywka. Przez trzy dni nie można zrobić właściwie nic, bo tylko leżysz i zdychasz :) Właśnie do tego są potrzebne święta- żeby choć na chwilę zapomnieć ze jesteś niewolnikiem. Większości społeczeństwa służą tez by nachlać się piwa i zrobić awanturę. To własnie nazywane jest magią świąt.
OdpowiedzUsuńOglądałam ,,Baczyńskiego" i też na nim ryczałam, podobnie zresztą jak pięć osób zgromadzonych w kameralnej sali kina ...
Mi właśnie przez całe święta leciała krew z nosa, miałam obniżoną temperaturę i w ogóle... Brak bodźców i motywacji, i zaczynam się sypać ;P
Usuń