10 komentarzy:

  1. nie lubie swiat i nie uwazam ich za szczere, ale wolnym jestem w stanie cieszyc sie w dowolnych ilosciach - zawsze znajdzie sie cos fajnego do roboty!
    plus za czekolade i "mojosc" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety będąc pozbawionym dostępu do ludzi, ze znalezieniem zajęcia może być ciężko, bo w końcu oczy odmawiają posłuszeństwa od patrzenia w ekran ;/

      Usuń
  2. Święta, no tak nawet mnie zaczeły męczyć. No cóż jeść nie jem, rodziny nie lubię, ale leniuchować można.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję, że odpowiedziałaś na pytania :)
    Też wyłam na Mr. Nobody. Przepiękny film.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście nietypowe fobie! Strach przed zapalniczkami - no, no... :D
    Z filmów, które wymieniłaś, oglądałam tylko "Baczyńskiego" - świetny film.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy byłam w podstawówce chłopaki zapalali zapalniczki lub zapałki i machali mi nimi przed twarzą z groźbą, że spalą mi włosy - to stąd :P

      Usuń
  5. Święta są potrzebne. Mi- bardzo. Nie wiem, czy jestem za słaba czy mam za daleko szkołę, w każdym razie potrzebuję dużo czasu na podreperowanie swojego zdrowia a dopiero kiedy mogę chodzić bez obawy że pocieknie mi krew z nosa albo zasłabnę zaczynam myśleć o pasjach czy żarciu. Zresztą, zawsze można grać na gitarze, w moim wypadku jeszcze na basie. tworzenie muzyki to niesamowita, nieznana rzeszom ludzi rozrywka. Przez trzy dni nie można zrobić właściwie nic, bo tylko leżysz i zdychasz :) Właśnie do tego są potrzebne święta- żeby choć na chwilę zapomnieć ze jesteś niewolnikiem. Większości społeczeństwa służą tez by nachlać się piwa i zrobić awanturę. To własnie nazywane jest magią świąt.

    Oglądałam ,,Baczyńskiego" i też na nim ryczałam, podobnie zresztą jak pięć osób zgromadzonych w kameralnej sali kina ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi właśnie przez całe święta leciała krew z nosa, miałam obniżoną temperaturę i w ogóle... Brak bodźców i motywacji, i zaczynam się sypać ;P

      Usuń