14 komentarzy:

  1. Kocisko, no nie wierzę! Ja też zakochałam się w Kłodzku :) Twierdzę przeszłam pobieżnie, bo nie miałam ubrań i czasu, by chodzić w chłodzie, tak samo zresztą było w Zlotym Stoku. A byłaś w Kudowie i Polanicy? Polanicę znam od dziecka jak własną kieszeń, bardzo przyjemnie, a Kudowa rozbraja przepięknym parkiem z jeziorkiem, w którym pływają karpie koi, ogrodzeniami w pięciolinię i nuty, a także klimatyczną kaplicą czaszek. Warto też zajrzeć do sanktuarium w Wambierzycach :) a to tylko polska strona... W Czechach planuję zwiedzić Nachod i Adrspach (skalne miasto).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam w Złotym Stoku, Paczkowie, Lądku, Bardo, Henrykowie, Ziębicach, Javorniku i Książy, o Kudowę i Polanicę niestety nie zahaczyłam, na Wambierzyce bardzo liczyłam, ale niestety nie miałam już siły tam jechać :)

      Usuń
  2. Niesamowite, że ja nigdy tam nie byłam. Albo byłam nieświadomie, rodzice ciągali mnie po świecie kiedy byłam jeszcze bardzo mała i każde miasto wyglądało tak samo. Ale raczej nie byłam, bo co jak co, ale czarowne miasteczka to ja rozpoznawałam nawet jako smarkacz :) Dzięki swoją drogą za podrzucenie tego Kłodzka, szukam właśnie jakiegoś słodkiego miasteczka do namalowania- może właśnie jego uliczki wygrają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och tak, na malowanie Kłodzko wydaje się być idealne :)

      Usuń
  3. Ech, teraz mi narobiłaś smaku na Kłodzko... Architektura powiadasz? Ech, jak ja uwielbiam różnorodnośc, barwę, charakter kamieniczek, domków, urzędów... Jak mi tego brakuje w Bydgoszczy. Z przyjemnością pochodziłabym po jakimś urokliwym miasteczku, bez pośpiechu pokarmiła gołębie i napiła się herbaty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda, z Bydgoszczy do Kłodzka jest kawałek drogi, ale naprawdę, jak będziesz miała kiedyś okazję się tam zakręcić to polecam! :)

      Usuń
  4. W Kłodzku byłem dawno, dawno temu...i nie powiem, miejsce ma swój urok, ale do moich ukochanych nie należy jakoś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świat byłby nieznośny, gdyby wszyscy mieli uwielbiać to samo ^^

      Usuń
    2. To fakt...wyobraź sobie te tłumy w jednym miejscu. Bleh.

      Usuń
  5. W ogromną przyjemnością czytało mi się ten wpis. Wyobraziłam sobie to miejsce i siebie w nim wczesną jesienią... Dodaję Kłodzko do listy miejsc, w których muszę kiedyś spędzić choćby jeden dzień. Więcej takich postów, Kocie.

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za bardzo miłe słowa :)
      Również pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  6. Nigdy tam nie byłam, a tak ładnie to wszystko opisałaś! Szczególnie fragment z oknem na poddaszu rozbudził moja wyobraźnię. Lubię takie magiczne miejsca. I takie plastyczne opisy:D

    OdpowiedzUsuń