Nie trzeba znać mnie zbyt długo, aby zauważyć, że lubię się czymś
fascynować. Dużo rzeczy mnie jara, inspiruje, motywuje. Daję się wielu rzeczom
kształtować i jestem otwarta na czyjeś zajawki. Austin Kleon nazywa to twórczą
kradzieżą, a ja z całą pewnością jestem kreatywną złodziejką. Pełnymi garściami
czerpię z innych ludzi, uważnie ich przy tym dobierając. Z tym, że jakiś czas
temu zauważyłam, że bezpieczniej jest postępować w ten sposób z osobami,
których nie znam bezpośrednio, ba, które nawet nie żyją. W ten sposób
uzbierałam sobie trzech ulubionych autorów (Vonneguta, Murakamiego i Calvino) i
trzy kobiety-idolki (Jansson, Poświatowską i Skłodowską). Aktualnie jestem
I bardzo dobrze, bo od dawna już czułam, że moje zasoby są wyczerpane,
że nie mam pomysłów nawet na to, skąd
wziąć jakikolwiek. A teraz? Teraz, gdyby nie widmo matury, z wielką chęcią
zabrałabym się za pisanie książki dla dzieci. I proszę sobie nie myśleć, że to
tylko dlatego, że Biedronka jest skłonna zapłacić jakiemuś debiutantowi 100
tysięcy złotych za takową. Choć nie ukrywam, perspektywa takiego startu jest
niemożliwie kusząca. I tu po raz kolejny pojawia się Tove – malarka, która
postanowiła zaeksperymentować z opowiadaniem o trollach i stała się jedną z
najbardziej (u)znanych ilustratorek i autorek książek dla dzieci na świecie.
Czuję jakąś dziwną wiarę w swoje możliwości. I może to pycha lub
naiwność, ale przyjemnie mi się ją pielęgnuje. Bardzo miło jest patrzeć na
swoje wiersze wraz z fotografią, biogramem i (nie)rekomendacją w literackim
kwartalniku. Jeszcze milej jest sobie pomyśleć, że rok wcześniej, gdyby mnie
ktoś złapał i powiedział, że będę pisać, zarówno poezję, jak i prozę i że
będzie mi się nawet zdarzało coś tą swoją poezją i prozą wygrywać lub chociaż
zwracać nimi czyjąś uwagę, wyśmiałabym. Albo nie, nie wyśmiałabym –
popłakałabym się, że ktoś tak okrutnie żartuje sobie ze mnie.
Nie wiem, jak często będę w stanie tu pisać do maja, ale muszę
przyznać, że odkąd znajduję inne kanały i inne środki wyrazu, nie tęsknię tak
bardzo do blogosfery. Nie chciałabym też pisać o niczym – o maturze, widmie
konfrontacji z dorosłością i takich tam. Co wiosnę jest tego pełno. Szczególnie
w maju – wtedy zwykle powstaje masa blogów, a połowa z nich znika przed październikiem.
Zjechałam trochę z tematu, to niezawodny znak, że należy uciekać. Do
zamiałczenia!
Szczere Kocisko
Oho, znowu ktoś o Tove Jansson :D O tej biografi mówiła mi z rok temu ciocia-bibliotekarka, ale nigdy nie czytałam nic z "poważnych" pozycji tej pisarki, więc mnie nie zainteresowała. Teraz wszyscy o niej mówia, wiec pewnie ja będę ja pomijać, bo nie lubie rajcować się czymś, co jest na fali :P Ale ja też tak mam, że muszę się czymś inspirować, ja bym powiedziała, że jestem kulturowym wampirem :D Lubie przez ludzi poznawać nowe rzeczy, mieć na coś typową fazę... teraz mam fazę na średniowiecze, historię Polski i wszystko, co z tym związane :D
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Czytałam tę biografię w wakacje i jakoś mnie nie porwała - trudno mi jednoznacznie wskazać element, który mi nie pasował, ale po lekturze nie czułam się jakoś szczególnie zbliżona do osoby Jansson, a tak sobie wyobrażam cel właściwy biografii :D
OdpowiedzUsuńMasz rację, kradzież najlepiej popełniać na nieżywych już :D Niestety, wykonuję tą sztuczkę też na żywych i wcale nie genialniejszych obiektach niż ja, co jest dość ryzykowne. Jednak zawsze jestem wierna moim Poetom Wyklętym, czyli francuskiej trójcy a z naszych Stachurze, Bursie, Wojaczkowi, Poświatowskiej... Ci ludzie niesamowicie mnie inspirują, nie tylko swoją twórczością ale też życiem (hm, brzmi to trochę groźnie patrząc na odsetek samobójców w tym towarzystwie).
OdpowiedzUsuńPisanie i drukowanie ma to coś w sobie. Tęsknię za oglądaniem swojego nazwiska w druku! - niestety, kryzys twórczy. Trzeba będzie trochę popracować.
jaka pycha i naiwność? raczej słuszność i szczęście, bo nie każdy odczuwa to, co Ty :)
OdpowiedzUsuńja też (na pewno nikt nie zauważył!) lubię się dawać zafascynować i zainspirować :D
Szczere Kocisko, mam pytanie, jak mogę skontaktować się z Tobą, mam kilka pytań dotyczących olimpiady! Buziaki!
OdpowiedzUsuńszczere.kocisko@gmail.com :)
Usuń