32 komentarze:

  1. Życie wielu ludzi to SAME pozory. Na szczęście, choć wielu z nas uwielbia je stwarzać, gdzieś w głębi duszy i tak każdy chciałby być sobą, pozostać innym. Po prostu wstydzimy się być tacy, jacy jesteśmy na prawdę - łatwiej kogoś/coś udawać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nawet nie musi się brać ze wstydu. Ja na przykład czasem lubię zachowywać się dziecinniej niż ustawa przewiduje, bo gdy ktoś nie bierze mnie do końca serio, mogę powiedzieć po prostu więcej...

      Usuń
  2. Pozory, pozory, wszędzie te cholerne pozory. Znam ja wielu takich łowców pozorów, pewnie ja czasami też taka jestem, chociaż nie za bardzo zdaję sobie z tego sprawy. Tak jak napisałaś, jest nam to wpajane, żeby udawać kogoś, kimś się nie jest, tylko po to, żeby nam w przyszłości było lepiej.
    Porównanie z szafami i trupami, kurcze, genialne. Nie wpadłabym na to, ale od razu załapałam o co Ci chodzi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba. Trochę się bałam, że zamorduję te trupy ;P

      Usuń
    2. Trupy ożyły, wcale ich nie zamordowałaś, haha. :D

      Jeżeli chcesz zobaczyć bezczelność w bezczelności, możesz zaglądnąć pod post, w którym pisałam dzisiaj, a propos blogowania. Komentarz który dostałam, przeszedł moje oczekiwania. Chyba od razu zrozumiesz o jaki defekt (ekhem) przepraszam, osobę mi się rozchodzi. :D

      Usuń
    3. Tak to było epickie! Brawa osób czytających ze zrozumieniem ;P

      Usuń
    4. Zakładam, że osoby które opisałam w poście i są początkujące, to nawet nie czytają postów, tylko leci "kopiuj wklej" i jest banan na twarzy, bo "rozdałam tyle komciów dzisiaj, ojejciu". A moja reakcja jest na to "eeeyyyyaa.. aha!".
      Koleżanka skwitowała to jednym zdaniem "tacy ludzie nie powinni mieć dostępu do internetu".

      Czyli mogę powiedzieć, że ta dziewczyna przyjęła pozę, że przeczytała całego mojego bloga od deski do deski - ach te cholerne pozory (że tak użyję powtórzenia). ^^

      Usuń
    5. Ale wiesz co mnie trochę smuci w takich wzajemnie adorujących się gimbusach? To, że jest ich dużo. I w ten sposób, osoba, która nie czyta nawet tego, co sama pisze, ma więcej możliwości dotarcia do ludzi, niż osoba, która pisze chyba z sensem, ale nie wyskakuje z zewsząd... Trochę to nieskromne z mojej strony chyba ;P

      Usuń
  3. Ja zawsze czekam, aż "pozory" miną, skończą się czy nie wiem ... :D po prostu trzeba szukac między wierszami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekasz, aż ktoś otworzy szafę, bo czujesz jak śmierdzi trupem ;D

      Usuń
    2. Możesz czekać, ale niestety coś mi się wydaje, że się nie doczekasz. Ludzie w większości wolą żyć w ciągłym zakłamaniu, bo twierdzą, że nie ma sensu wyjmować trupa z szafy skoro mu tam dobrze :D
      Po prostu niektórzy są już przyzwyczajeni do tego jednego wielkiego smrodu.

      Usuń
  4. chodzi po prostu o to, że ludzie lubią tą "kuszącą, pachnącą, piękną" powłoczkę. a tak naprawdę to iluzje. często opracowane przez specjalistów, którzy przewidzieli jak zareaguje przeciętny ludzki mózg. przecież na tym są oparte reklamy. idąc dalej - każda instytucja opiera się na takiej "pachnącej" powłoczce. choćby kościół... wiem, wiem kontrowersyjne. ale ja pozostaję kościelnym sceptykiem. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm... No zobaczymy. Posłucham ich pewnie jakoś na dniach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. No tak, za mną. :D Na szczęście! Nienawidziłam historii. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. O matko, naprawdę podziwiam ludzi, którzy lubią historię. :D Może po prostu miałam nudnych nauczycieli, którzy nie potrafili zaciekawić tematem, ale ja naprawdę usypiałam na lekcjach i nie byłam w stanie zapamiętać tych wszystkich dat, paktów i tak dalej. Mimo że mam dobrą pamięć do liczb, bo lubię matematykę. :D Tak, to dziwne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zombie to Ty nie jesteś to wiem, ale mózg mi zjadłaś naprawdę. Siedzę i nie wiem co mam powiedzieć, gdyby nie fakt, że mam odruch zaciskania zębów, to szczęka leżałaby mi na podłodze. O.

    Nie bez powodu mówi się, że pozory mylą - uważam, że to, co w pewien sposób maskuje naszą istotę, odczucia itd - nie jest naszą naturalną częścią. To poza. Zresztą o pozach i formach pisał Gombrowicz. Chować naturalność, żeby wypaść jak najlepiej - i dziwić się, że mówi się, iż w dzisiejszych czasach liczy się kombinowanie. Wykombinuj, co by tu zrobić, żeby pozorami zyskać jak najwięcej.

    Mój mózg jeszcze się nie zregenerował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może i zombie? Mam nawet koszulkę z napisem "Jem mózgi" i nadzieję, że Twój zjadłam w pozytywny sposób :P
      To ciekawe, bo Gombrowicza aktualnie omawiam w szkole. Wszyscy jesteśmy uwięzieni w Formie, a Słowacki wielkim poetą był.
      A pozory wystawiają jęzory ;P

      Usuń
    2. Patrz, jak trafiłam! Tak zjadłaś w pozytywny sposób, ale dotarło do mnie, że do mądrości mi dużo brakuje, więc pozytywność + przykra konkluzja :D.
      Słowacki wielkim poetą był, a Młodziakowa wahała się jak wahadło (swoją drogą o wahadle mój ulubiony cytat).
      Zniszczyć pozory, schować łydkę Młodziakówny i nie przyprawiać gęby.
      Pupa i tyle!

      Usuń
    3. A na tym koniec i bomba!



      *moje przeczytanie "Ferdydurke" było bardzo fragmentaryczne, ale podczas omawiania podobało mi się :D.

      Usuń
    4. W sumie moje na razie też, bo nie jest to książka z kanonu lektur obowiązkowych... Ale jak tylko będą wakacje zabieram się za dokładne czytanie!

      Usuń
    5. Zdecydowanie polecam Ferdydurke - moja ulubiona lektura pana Gombrowicza. Całość brzmi o wiele lepiej, fragmenty to .. tylko fragmenty właśnie. ;)
      Miałam niesamowicie głowę zapełnioną myślami dzięki temu pisarzowi, aż ciągnie mnie do innych książek, które na pewno prędzej czy później przeczytam.

      Usuń
    6. W moich książkowych planach na wakacje jest jeszcze "Pornografia" Gombrowicza :)
      Ale na razie myślenie o wakacjach tylko mnie dołuje, bo następny tydzień będzie rzeźnią, której prawdopodobnie nie przeżyję ;__;

      Usuń
  9. Miałam w klasie w LO dziewczynę, która stwarzała pozory miłej, układnej uczennicy, nakładała sobie maskę, udawała... I tak ją przejrzeliśmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co się okazało? Była chłopcem? ;D

      Usuń
    2. Nie, była, hm... Pusta jak groch z kapustą. Mało powiedziane :D

      Usuń
    3. A co do chłopca, to nie wiem, aż tak jej nie przejrzeliśmy ;>

      Usuń
    4. Znam takie. Idealne puste laleczki...

      Usuń
  10. Nie mam nic do powiedzenia, po prostu.
    Zgadzam się z tobą i podzielam twoje nadzieje.
    Dzisiaj już nic nie jest czyste i prawdziwe. W zasadzie - nigdy nie było.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja kiedyś niechcący byłam taką królową pozorów w szkole, a potem "jechałam na opinii". przyznam, ze było to dosć wygodne. w życiu jednak nie warto tak postępować, na początku można nieźle na tym wychodzić, a potem strasznie się przejechać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiem, że też sama nie odpuszczam sobie na chwilkę. Nie zawsze da się robić wszystko na sto pro... Ale staram się nie wykorzystywać dobrej opinii do opierdzielania się. Tak jak wspomniałaś - zbyt łatwo się na tym przejechać

      Usuń