16 komentarzy:

  1. Niestety muszę to napisać - jestem ofiarą. Nieustannie narzekam i ubolewam nad swoim losem. Właściwie mam już tego dość, ale co poradzę. Też zacznę szukać sposobu na odofiarzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno przyznanie się do problemu to pierwszy krok do jego rozwiązania. W takim razie możemy przybić sobie ofiarzastą piątkę i próbować coś zrobić xD

      Usuń
  2. To się nazywa wampir energetyczny. Narzeka nie dlatego, by otrzymać od kogoś radę, czy pomoc, ale dla samego narzekania. Nie da się takiej osobie pomóc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się wydaje, że da się, bo każdy może być szczęśliwy. A taki wampir/ofiara nie jest szczęśliwy, bo najwięcej energii paradoksalnie kradnie z siebie :)

      Usuń
  3. I znów, zawsze to samo... po przeczytaniu Twojej notki nie wiem co powiedzieć, a tak bardzo chcę dać Ci znać, że czytam i uwielbiam Twoje słowa i rozumowanie.
    Myślę, że znam osoby, które mają pewne objawy bycia wspomnianą przez Ciebie ofiarą, jednak nie wszystkie. Sama też miewam podobne sytuacje. Bywa, że zamiast wyjść z dołka, w który sama się wpędzam, rozkoszuję się swoim nieszczęściem. Czas to zmienić :)

    xwelcome-to-my-circusx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to uczucie, kiedy chce się coś powiedzieć, ale nie wiadomo co konkretnie ;P
      Zdecydowanie nowy rok jest dobrą okazją do takich zmian i już sporządziłam listę rzeczy, które w swoim zachowaniu zmienię ;)

      Usuń
  4. Ja chyba także znam takie ofiary. Czy ja do nich należe-chyba nie, choć nie umiem jednoznacznie stwierdzić. Bycie ofiarą to jakby chęć cierpienia, taka ofiara jest zwyczajnie nieszczęśliwa, kiedy wszystko jest dobrze, woli cierpieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasem czuję się totalną ofiarą. Wczoraj był taki dzień, dziś za to rozpoczynam akcję odofiarzania :)

      Usuń
  5. Pierwszy raz jestem na tym blogu i zatrzymałam się na chwilę, by co nieco się rozejrzeć :)
    Widzę, że jesteś kociarą, to miło, też uwielbiam koty! :D
    Co do tej, konkretnej notki, ciekawy sposób pisania, podobnie jak i sam temat. Mogę powiedzieć, że sama po części jestem ofiarą, ale tylko po części i takie osoby są w moim otoczeniu... O, to może być dodane do mojej listy postanowień noworocznych, całkowicie się odofiarzyć xD
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja po awatarze wnioskuję, że lubisz też mcr tak, jak ja :)
      Bardzo mi miło, że moje pisanie Cię zaintrygowało i polecam się na przyszłość ^.^

      Usuń
  6. Żeby trochę inaczej...Ofiary to często ludzie mocno skrzywdzeni przez swoje środowisko, które było dla nich albo zbyt pobłażliwe (najpaskudniejsza prawda życia: ten kto zarabia dwa tysiące miesięcznie na osiem osób nie ma czasu na bycie ofiarą ani nikim innym, nie ma nawet czasu żeby się nad tym zastanowić.) albo odwrotnie, zbyt wymagające. Wpędziło ich w kompleksy, w dół z którego trudno wyjść, w poczucie ,,i tak jestem gorszy od nich więc po co się starać". Co może być lekiem? Zajęcie się jakąś robotą albo hobby. To praktycznie lek na większość problemów osobowościowych, które powstają z za dużej ilości wolnego czasu, z siedzenia na czterech literach i myślenia tylko i wyłącznie o sobie. Owszem, warto siebie przemyśleć żeby wiedzieć w ogóle kim jesteś, ale nie powinien byc to sens życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie masz rację... Mam wrażenie, że nawet gorszą opcję jest to, gdy środowisko jest zbyt pobłażliwe, bo wygórowane wymagania można jeszcze w coś przekuć, widzi się jaki jest problem i można stać się lepszym. Osoba, która może siedzieć na tyłku i się zamartwiać nie widzi problemu z sobie - ma focha na cały świat za niepadanie jej do stóp i najczęściej w ogóle nie chce się zmienić. To jest częsty problem pojawiających się, gdy do akcji wkracza psycholog - nie może nic zrobić, bo pacjent nie chce dać nic od siebie, oczekuje, że wszystko stanie się poza nim...

      Usuń
  7. super blog ! bardzo podoba nam sie jak piszesz :D oby tak dalej :D bedziemy tu czesciej wpadac :D

    ****************************************************
    ZAPRASZAMY DO NAS ! http://pingusie-pingusie.blogspot.com/ :D

    OdpowiedzUsuń
  8. nie jestem ofiara, ale kiedys o nia zakrawalam. ta postawa jest beznadziejna, psuje wszystko, a juz najbardziej szczescie ofiary.. ofiara musi w siebie uwierzyc!

    OdpowiedzUsuń