10 komentarzy:

  1. Gratulacje! ;) A chęć cieszenia się z innymi i radość z ich sukcesów to nic złego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Wiem, że to nic złego, ale nie jestem do tego przyzwyczajona, więc czułam się trochę nieswojo ;P

      Usuń
  2. 10 kwietnia w Warszawie? Obchodziliśmy rocznicę śmierci Kaczmarskiego. :)
    Ja walczę o prawo nazywania siebie umysłem ścisłym, ale wychodzi jak wychodzi. Za mało skupienia na cyferkach, za dużo zaliczania innych dziedzin.
    Gratuluję finalisty. Wizja braku matury jest piękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, nawet byłam przy jego grobie na Powązkach. Ale chyba dopiero 11 ;P
      Ja chyba się po prostu wolę nie nazywać, bo każde określenie jest trochę niepełne... Sama nie wiem...
      Dziękuję :D

      Usuń
  3. Jak sie mozna bać jeździc pociągiem? Dobrze, że sie z tego wyleczyłas, pociągi są kochane :) Cóż, ja startuję w olimpiadzie polonistycznej za rok i juz sie boję, wiec tym bardziej gratuluję-właśnie dokonałaś czegoś, co dotychczas wydawało mi się niemożliwe ;)
    Zawsze bardziej cieszę sie z czyjejś wygranej, i jest to czasami troche dziwne, jak sie cieszę bardziej od samego zwycięzcy...
    Hej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia, to nie takie strasznie, jak się wszystkim wydaje ;P

      Usuń
  4. Łał, ale miałaś fajnie, Kocie... Nie tyle że konkurski i sława, ale zobaczyć stolice to już coś, zwłaszcza w taką nieobojętną datę... Zobaczyć grób Kaczmarskiego, takiego poety, boga mojego gimnazjalnego życia - o, ile ja bym za to dała! Choćby to motywuje mnie do staranniejszej niż zwykle nauki polskiego... Który kocham i tez się do miana humanisty już przymierzam... Takiego jeszcze pół-w-pieluchach-pół-z-głową-w-chmurach, ale może przez dwa lata liceum które mi zostały coś ze mnie wyrośnie :D
    Ej no, jak możesz pisać że to nudne? Nawet sprawozdania z podróży mogą być ciekawe! Naliczyłaś się hipsterów- w pociągach to normalka. Zwłaszcza tych relacji Gdańsk- Poznań, jak twierdzi mój studiujący kuzyn. Na trasie Gdynia- Piła nie jest już tak fajowo, no bo tez czym się można w Pile lansować?
    A znajomość hipsterów się przyda, będzie o czym magisterkę pisać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że miałam fajnie, siedziałabym tam jeszcze z tydzień najchętniej :P
      W sumie nie wiem, czy nudne, ale nie jest to coś, co chciałabym pisać niestety :D
      Hmmm, idę na kognitywistykę, hipsterzy chyba mi się nie przydadzą, no chyba że mają jakąś wyjątkową budowę hipokampów ;P

      Usuń
  5. Gratulacje! Nie takie straszne, jak się wydaje? Kocie, ja się po Twoich postach zaczęłam bać olijpu! Ale tak bardzo chciałabym nie pisać choć jednej matury... ;-;
    Chcesz iść na kognitywistkę? Odkąd tylko dowiedziałam się, że coś takiego istnieje i nauczyłam się to poprawnie wymawiać, zainteresowałam się tematem, ale nie jestem pewna, czy to dla mnie i co można po tym robić, choć dziedzina jest niezwykle interesująca. A na jaki uniwerek? :)
    Smacznego jaja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba się bać olijpu, tak w perspektywy czasu widzę, że wyszli na nim najlepiej ci, co się nie bali :P no tylko trzeba dużo czytać i jeszcze więcej pisać :D
      Kognitywiści mogą robić, co chcą, a co! Miejsce dla nich się znajdzie i w ośrodku badawczym, i w agencji reklamowej, więc możliwości jest sporo, poza tym dziś coraz przychylniej patrzą na interdyscyplinarnych ;)
      Na razie myślę, nas Szczecinem, bo blisko, ale pewnie skończę w jakiejś Warszawie, czy innym Wrocławiu :P
      Nawzajem!

      Usuń