7 komentarzy:

  1. Obserwacje są cudowne. I nawet trudno wyobrazić sobie, jak bardzo potrzebne. Ludzie umiejący widzieć ( a nie tylko gapić się bezmyślnie) zawsze mają coś ciekawego do powiedzenia, mają ciekawsze refleksje, głębsze przemyślenia, wreszcie, choć wydaje się to dziwne, lepiej rysują. Bez obserwacji świata choćbyś miał zajebisty talent będziesz wiecznie rysował ładne dziewczynki w dżinsach i domki z dwoma oknami i drzwiami na froncie. Żeby wprowadzić jakiś ciekawszy element musisz postać i poobserwować kamienice, obserwować stroje ludzi, takie głupoty jak: jaki kolor podeszwy występuje najczęściej (wcale nie koniecznie czarny!)
    Ludzie są szalenie interesujący, każdy to taki mały świat więc analogicznie, poznanie jednego człowieka to tak samo długi i skomplikowany proces jak poznaniwecałego naszego świata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do obserwacji - co prawda nie rysuję, ale piszę, więc również muszę się bacznie otoczeniu przyglądać i "badać". I uwielbiam się tak wręcz nieuprzejmie na ludzi gapić. Lustrować po kawałeczku ich twarze, gesty, ruchy i mieć nadzieję, że nie odpłacą się tym samym, bo z kolei gdy ktoś przygląda się mi, bardzo się krępuję ;)

      Usuń
  2. Lubię obserwować i słuchać, ale tego, co sami ludzie mówią o sobie i konfrontować z tym, co widzę.
    Plotka mocno potrafi skrzywdzić. Zresztą... jeśli z kimś plotkujesz, to ten ktoś też plotkuje o Tobie. Choć nie wiem, co inni mogą postrzegać za fascynujące w moim życiu, które raczej marnie jest ukorzenione w rzeczywistości i bez bycia mną jakiekolwiek jego określanie będzie niepełne i bardzo często krzywdząco błędne. I wychodzę z tego samego założenia wobec innych. Grunt to dystans... (Kiedy człowiek mniej papla, a więcej myśli, to potrafi dojść do różnych wniosków!...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to "plotkowanie" źle brzmi, ale wydaje mi się w sumie, że poprzez "ploteczki" najwięcej to można dowiedzieć o osobie mówiącej - na co/na kogo zwraca uwagę, w co wierzy, co o czym myśli. W takim wymiarze lubię. Poza tym, to już nie podstawówka i powtarzanie niestworzonych historii na czyjś temat. Tak, tak, bronię się, ale cóż poradzić, lubię... No i tak - kiedy to o mnie "plotkują" (choć w sumie nie wiem, czy to właściwe określenie), przyjmuję to na klatę. Ale to chyba nie zdarza się często ;)

      Usuń
    2. A jednak dzieje się to czyimś kosztem. No właśnie, nie niestworzonych - bardziej prawdopodobnych, ale jednak wciąż kłamliwych.
      Tego się nie dowiesz nigdy na pewno :P

      Usuń
  3. jej, ja też uwielbiam ludzi i ich historie! czytać, słuchać. przytakiwać. czasem doradzać. a także opowiadać swoje :D
    ludzie są tacy ciekawi. nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z zaskakiwaniem to jak z zaskakiwaniem - mnie na pewno nie przestaną fascynować :)

      Usuń