12 komentarzy:

  1. Po mniej więcej roku przerwy, sama wróciłam do pisania bloga. Co prawda nowego, ale wróciłam. I z przykrością dostrzegłam to, co Ty - Ci co rok temu pisali, wykruszyli się. Z lekka odebrało mi to chęć powrotu, ale jednak jestem. Mam nadzieję, że teraz wytrzymam przynajmniej ten rok, bo nigdy mi się to nie udawało. :P
    Powodzenia w szukaniu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czy tego szukasz, ale może ten Ci się spodoba http://szajse.blogspot.com/ aczkolwiek notki pojawiają się w dużych odstępach... poleciłabym Binę, ale z tego co kojarzę, to już ją znasz to-ja-spadam.blogspot.com powodzenia w szukaniu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja sama się sobie znudziłam i usunęłam bloga.:S
    Pamiętam swoje blogowanie z 2010, 2011 roku, poznałam masę superludzi, którzy potem poznikali bez śladu. Pojawiali się nowi, ale jednak to nie jest to samo.
    Redakcja/korekta to największe zmory... Ja głupieję przy drugim akapicie tekstu, który muszę poprawić. Sprawdzanie konkursów ortograficznych - buuu... Pisanie ogólnopolskiego konkursu ortograficznego - BUUUUUUUU :C Bdźgiąwożerne białorzytki, gżdacze, chochoły i filipy z konopi nadchodzą...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bloguję od czerwca roku poprzedniego, wiec króciutko, choć blogi czytałam już dużo wcześniej... I też wiele mi poginęło. Znajduje nagle komentarze ludzi, którzy czytali mój blog kilka miesiecy temu, a teraz właściwie nie istnieja. Zawiesili działalność, przestali do mnie zachodzić, czasami ja o nich zapomniałam. Choć niektóre blogi bardzo kiedyś lubiłam. Za to pojawiły się nowe, sama odkryłam kogoś i coś nowego, nieznanego...
    Czasami zapuszczam sie w "rajdy" po blogsferowej puszczy i szczerze mówiąc, w ogóle trudno znaleźć dobry blog. Bo każdy idiota może go pisać. Każdy, kto nie ma nic do powiedzenia.
    Miliony opowiadań o miłości rodem z pisemek dla nastolatek. Miliony blogów modowych pokazujących ciągle te same ciuchy z sieciówek. Miliony blogów pseudofilozoficznych powtarzajacych, że życie jest piękne, rodzice ważni a my powinniśmy być dobrzy. Miliony blogów "ponurych" na których ktos wylewa swoje żale na życie, które przeważnie wylewa sie z koleżanką przy herbacie i czekoladzie, i jakoś przechodzi. Ale na blogu nie przechodzi. To, co można znaleźć na blogach jest załamujące. Ale zdarzają się taaaakie perełki. No choćby dla nich warto poczytać co niektóre bzdury.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurde, miałam tak samo. To chyba jakieś stadium obowiązkowe każdego blogera. Najpierw nie kumasz jak to działa i się wkurzasz, ze nikt nie zachodzi. Potem zaczynasz odkrywać fascynujące, wspaniałe i jedyne blogi, zawiązujesz znajomości, myślisz że to ma sens. Następnie blogi zaczynają robić się nudne, najlepsi ludzie znikają, tematy się powtarzają, nuda! Kiedy niektórzy porzucali swoje blogi, miałam wrażenie, że umiera mi jakiś znajomy. Zwłaszcza dotyczyło to ludzi piszących opowiadania- wiele świetnych opowiadań, zaczętych i nie skończonych. Do każdego opowiadania, każdego bohatera przywiązywałam się jak do człowieka- a na koniec wychodziło, ze nawet bardziej od autora, który tak po prostu o nim zapomniał.
    Na pewnym odcinku drogi zauważyłam, że czytam nie te blogi co trzeba, zamiast poruszać się w środowisku literackim łażę po blogach ,,życiowych" oraz modowych. Chwila wytężonej pracy i proszę, udało się! Odkryłam na nowo sens blogowania, nowe ciekawe osoby, blogi, grafiki. Nowe tematy i opowiadania. Tutaj wszystko trzeba odkrywać na nowo, trzeba wciąż szukać.
    Blogsfera to jak życie. Możesz wciąż nudzić się w tym samym kółku, a możesz imprezować co tydzień z innymi ludźmi. Ascetyzm na pustyni też dozwolony. I to jest właśnie piękne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja swoje ulubione blogi znajduję przez zupełny przypadek, wcale ich nie szukając i później zastanawiam się, jak mogłam nie trafić na niego wcześniej. Myślę, że odkryjesz kolejne pasjonujące blogi również przez przypadek, więc ze swojej strony nic nie polecę ;)
    Sama jeszcze nie znalazłam się nigdy w takiej sytuacji jak Twoja, aktualnie czuję się nieco uzależniona od całego tego blogowego świata, który jest tak inny od rzeczywistości, wbrew pozorom:)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Cykanie samojebek" było pół-żartem, pół-serio, zaś "powyżej 50kg" to nawiązanie do mojego wcześniejszego postu "Jak być piękną", gdzie nabijałam się z tego, co różni ludzie uważają za piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na blogspocie jestem niedawno, więc blogów, a przez to ludzi do poznawania mi nie brakuje...ale fakt faktem, gdy pisałem w innym miejscu, istniało zjawisko podobne- po prostu niektórzy znikali, inni pojawiali się, jeszcze inni zmieniali formę..ot, życie można rzec. Bo jak to nawet w realnym życiu, ludzie nieraz..przemijają :)
    Dobra, nie jestem ani matką, ani nastolatką ani...e...testerką, o, tak to było. To chyba jestem mniejszościowy XD Bogowie, co ja tu robię?XD Ale masz rację, pewne cóż, społeczności dominują w tym świecie i to chyba nic zaskakującego, są pewne nisze w których żyje się...w większej grupie, po prostu:)
    Hm...które zasługują na uwagę? Mi po prostu parę z nich wyjątkowo dobrze się czyta, np.
    http://konstelacje.blog.pl - choć to nie blogspot XD
    http://dziennikfrazeologiczny.blogspot.com
    http://filozofy.blox.pl/html - coś dla tych co lubią filozofię z przymrużeniem oka nieraz, nie wiem czy trafiłem z tematyką XD
    http://trumieniec.blogspot.com aczkolwiek ta pani ma ostatnio dłuższą przerwę więc...
    http://marsjanka-atakuje.blogspot.com pamiętnik ale jeden z lepszych

    I... chyba starczy, bo jak się rozpędzę, to może być kiepsko XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję bardzo! Właśnie o takie rzeczy mi chodziło :D

      Usuń
    2. Nie za ma co, zawsze do usług XD

      Usuń