2 komentarze:

  1. Gra którą tworzysz sam wydaje się całkiem ciekawa. Robienia najprostszych gier uczą już w gimnazjum :D Co prawda jako rzecz dodatkową, głównie dla chłopaków (bo dziewczyny w tym czasie oglądają głupie cytaty na fejsie) i za pomocą tego programu z żółwikiem, któremu wydajesz polecenia... Nie znam się na tym, więc nie wiem jak to działa, poziom tych gier jest żenujący, ale chociaż mają jakieś ciekawe zajęcia. Potem na mat-infie robia naprawdę niezłe rzeczy... Tylko maturę mają straszną, ostatnio robiłam zadanie z rozszerzonej. W każdym razie projektowanie gier to, ja dla mnie, jedyna rzecz która może być w nich ciekawa. Tylko trudna jak diabli i wymagająca długiej nauki- widzę na przykładzie mojego brata, który pasjonuje się informatyką od ponad dwóch lat i na razie potrafi pisać tylko pozbawione grafiki programy do obliczania pola trójkąta.
    Co do tego, ze gry uczą- to prawda, moja kumpela dzięki Assassinowi zgłębiła historie tamtego okresu i całkiem się w to wkręciła, zamęczała mnie informacjami. Ale ona jest nieuleczalnie chora na historię od dzieciństwa. Podejrzewam, niestety, ze wiele osób nawet nie zainteresuje się tym w co gra i na jakiej podstawie zostało to stworzone. Ciekawość to dość rzadka cecha, w końcu nikt nie chce do piekła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgodzę się, że mało osób interesuje się tym, w co gra :D prawie każdy gracz, którego znam lubi się tak historycznie lub kulturowo wkręcić :)
      Nie jest tak trudno tworzyć gry, istnieją gotowe silniki graficzne, które oferują nawet gotowe modele postaci, drzew, przedmiotów, samo modelowanie 3d też nie jest bardzo trudne - sama się tym zajmowałam półtora roku temu, wystarczy ogarnąć jakiś język programowania, pobrać silnik, programy do animacji i modelowania i można działać :D

      Usuń