Zaraz minie rok, od kiedy Szczere Kocisko zostało zauważone
przez kogokolwiek. Wcześniej byłam Mark III w skali Opydo, miałam gdzieś
blogosferę, nie znałam nikogo, kto pisze, nie wiedziałam, jak poznać kogoś
takiego ani po co w ogóle się za to zabierać. Przypadek sprawił, że w końcu, po
kilku miesiącach czczego pisania, pod postem o bierności i hejtowaniu (a jakże!)
pojawił się pierwszy komentarz. Pierwszy odzew, pierwszy sygnał, że są na tym
blogspocie jacyś ludzie poza mną i że można się z nimi komunikować. Przepadłam.
Pamiętam, że od razu odkryłam masę fajnych blogów, masę fajnych ludzi,
poświęcałam temu naprawdę sporo czasu. Nagły przyrost ilości wejść, pierwsi
obserwatorzy, statystyki powielające się z tygodnia na tydzień. Czerwiec, czas,
ochota, pomysły.W wakacje przyszła olimpiada i postanowiła dokopać. To nic, dawałam radę, jakoś
się bujało. Daję radę cały czas i do końca miesiąca przekroczę 20000 wejść,
lecz co z tego, jeśli wpadłam w blogową stagnację.
Gdzieś mi się podziały blogi, która czytałam z największą
przyjemnością. Gdzieś mi uciekła Antisocial Paranoic, gdzieś mi uciekł PatrykPopławski, gdzieś znudzili mi się inni.
Nie bierzcie tego do siebie, po prostu w pewnych momentach nie mogę oprzeć się
wrażeniu, że gdzieś to już czytałam, ktoś już tak mówił, ktoś już o tym pisał.
Jestem świadoma tego, że sama też nie jestem zbyt odkrywcza – znerwicowany kot jakich wielu. Ale brakuje mi blogowania w takiej formie, jaka miała miejsce ten
niecały rok temu. Może wynika to z faktu, że nie umiem i nie chcę już
komentować każdego postu, który ukazuje mi się na pulpicie nawigacyjnym
Bloggera, bo zwyczajnie nie mam nic do powiedzenia. A pisanie, jeśli nie ma się
nic do powiedzenie zakrawa o spam. A tegoż nie trawię.
Drażni mnie trochę polska blogosferka. Twór zdominowany
przez blogi szalonych matek, szalonych nastolatek, szalonych testerek, szalonych
trendsetterek. Zbuntowanych dziewczyn z ciężkim życiem i wannabe-Kominków.
Recenzentów rzeczy, które mnie nie obchodzą. Pseudoprofesionalistów. Pseudopisarki. I nie, nie chcę nikogo obrażać, podżegać
do kłótni w komentarzach, a już na pewno nie chcę, by komuś zrobiło się przykro
– mimo tego, co już zdążyłam napisać, jest wiele blogerek, które darzę
niesłabnącą sympatią, nawet jeśli nie chcę się odzywać pod każdym
opublikowanym przez nie postem.
Trochę chyba zapomniałam, jak szukać, jak się
inspirować, jak poznawać i jak się
przywiązywać do blogów. I chyba zgubiłam kierunek, w którym chciałabym iść. W
tym momencie macie idealną okazję, do popełnienia
dobrego uczynku i zrobienia komuś darmowej reklamy – podzielcie się ze mną, Co Bardziej
Rozgarnięci itd., blogami, które waszym zdaniem zasługują na szczególną uwagę –
ciekawymi, nietuzinkowymi, przepełnionymi treścią! Bardzo ładnie proszę…
Szczere Kocisko
PS. Wszelkie zastrzeżenia możecie zwalić na moją dzisiejszą zabawę w panią od korekty... Nie wiedzie, co to za piekło, szczególnie dla dysorta :P
Po mniej więcej roku przerwy, sama wróciłam do pisania bloga. Co prawda nowego, ale wróciłam. I z przykrością dostrzegłam to, co Ty - Ci co rok temu pisali, wykruszyli się. Z lekka odebrało mi to chęć powrotu, ale jednak jestem. Mam nadzieję, że teraz wytrzymam przynajmniej ten rok, bo nigdy mi się to nie udawało. :P
OdpowiedzUsuńPowodzenia w szukaniu! :)
Nie wiem czy tego szukasz, ale może ten Ci się spodoba http://szajse.blogspot.com/ aczkolwiek notki pojawiają się w dużych odstępach... poleciłabym Binę, ale z tego co kojarzę, to już ją znasz to-ja-spadam.blogspot.com powodzenia w szukaniu!
OdpowiedzUsuńJa sama się sobie znudziłam i usunęłam bloga.:S
OdpowiedzUsuńPamiętam swoje blogowanie z 2010, 2011 roku, poznałam masę superludzi, którzy potem poznikali bez śladu. Pojawiali się nowi, ale jednak to nie jest to samo.
Redakcja/korekta to największe zmory... Ja głupieję przy drugim akapicie tekstu, który muszę poprawić. Sprawdzanie konkursów ortograficznych - buuu... Pisanie ogólnopolskiego konkursu ortograficznego - BUUUUUUUU :C Bdźgiąwożerne białorzytki, gżdacze, chochoły i filipy z konopi nadchodzą...
bździągwożerne! :<
UsuńBloguję od czerwca roku poprzedniego, wiec króciutko, choć blogi czytałam już dużo wcześniej... I też wiele mi poginęło. Znajduje nagle komentarze ludzi, którzy czytali mój blog kilka miesiecy temu, a teraz właściwie nie istnieja. Zawiesili działalność, przestali do mnie zachodzić, czasami ja o nich zapomniałam. Choć niektóre blogi bardzo kiedyś lubiłam. Za to pojawiły się nowe, sama odkryłam kogoś i coś nowego, nieznanego...
OdpowiedzUsuńCzasami zapuszczam sie w "rajdy" po blogsferowej puszczy i szczerze mówiąc, w ogóle trudno znaleźć dobry blog. Bo każdy idiota może go pisać. Każdy, kto nie ma nic do powiedzenia.
Miliony opowiadań o miłości rodem z pisemek dla nastolatek. Miliony blogów modowych pokazujących ciągle te same ciuchy z sieciówek. Miliony blogów pseudofilozoficznych powtarzajacych, że życie jest piękne, rodzice ważni a my powinniśmy być dobrzy. Miliony blogów "ponurych" na których ktos wylewa swoje żale na życie, które przeważnie wylewa sie z koleżanką przy herbacie i czekoladzie, i jakoś przechodzi. Ale na blogu nie przechodzi. To, co można znaleźć na blogach jest załamujące. Ale zdarzają się taaaakie perełki. No choćby dla nich warto poczytać co niektóre bzdury.
Kurde, miałam tak samo. To chyba jakieś stadium obowiązkowe każdego blogera. Najpierw nie kumasz jak to działa i się wkurzasz, ze nikt nie zachodzi. Potem zaczynasz odkrywać fascynujące, wspaniałe i jedyne blogi, zawiązujesz znajomości, myślisz że to ma sens. Następnie blogi zaczynają robić się nudne, najlepsi ludzie znikają, tematy się powtarzają, nuda! Kiedy niektórzy porzucali swoje blogi, miałam wrażenie, że umiera mi jakiś znajomy. Zwłaszcza dotyczyło to ludzi piszących opowiadania- wiele świetnych opowiadań, zaczętych i nie skończonych. Do każdego opowiadania, każdego bohatera przywiązywałam się jak do człowieka- a na koniec wychodziło, ze nawet bardziej od autora, który tak po prostu o nim zapomniał.
OdpowiedzUsuńNa pewnym odcinku drogi zauważyłam, że czytam nie te blogi co trzeba, zamiast poruszać się w środowisku literackim łażę po blogach ,,życiowych" oraz modowych. Chwila wytężonej pracy i proszę, udało się! Odkryłam na nowo sens blogowania, nowe ciekawe osoby, blogi, grafiki. Nowe tematy i opowiadania. Tutaj wszystko trzeba odkrywać na nowo, trzeba wciąż szukać.
Blogsfera to jak życie. Możesz wciąż nudzić się w tym samym kółku, a możesz imprezować co tydzień z innymi ludźmi. Ascetyzm na pustyni też dozwolony. I to jest właśnie piękne.
Ja swoje ulubione blogi znajduję przez zupełny przypadek, wcale ich nie szukając i później zastanawiam się, jak mogłam nie trafić na niego wcześniej. Myślę, że odkryjesz kolejne pasjonujące blogi również przez przypadek, więc ze swojej strony nic nie polecę ;)
OdpowiedzUsuńSama jeszcze nie znalazłam się nigdy w takiej sytuacji jak Twoja, aktualnie czuję się nieco uzależniona od całego tego blogowego świata, który jest tak inny od rzeczywistości, wbrew pozorom:)
"Cykanie samojebek" było pół-żartem, pół-serio, zaś "powyżej 50kg" to nawiązanie do mojego wcześniejszego postu "Jak być piękną", gdzie nabijałam się z tego, co różni ludzie uważają za piękne ;)
OdpowiedzUsuńWiem, dlatego dodałam już gwiazdkę XD
UsuńNa blogspocie jestem niedawno, więc blogów, a przez to ludzi do poznawania mi nie brakuje...ale fakt faktem, gdy pisałem w innym miejscu, istniało zjawisko podobne- po prostu niektórzy znikali, inni pojawiali się, jeszcze inni zmieniali formę..ot, życie można rzec. Bo jak to nawet w realnym życiu, ludzie nieraz..przemijają :)
OdpowiedzUsuńDobra, nie jestem ani matką, ani nastolatką ani...e...testerką, o, tak to było. To chyba jestem mniejszościowy XD Bogowie, co ja tu robię?XD Ale masz rację, pewne cóż, społeczności dominują w tym świecie i to chyba nic zaskakującego, są pewne nisze w których żyje się...w większej grupie, po prostu:)
Hm...które zasługują na uwagę? Mi po prostu parę z nich wyjątkowo dobrze się czyta, np.
http://konstelacje.blog.pl - choć to nie blogspot XD
http://dziennikfrazeologiczny.blogspot.com
http://filozofy.blox.pl/html - coś dla tych co lubią filozofię z przymrużeniem oka nieraz, nie wiem czy trafiłem z tematyką XD
http://trumieniec.blogspot.com aczkolwiek ta pani ma ostatnio dłuższą przerwę więc...
http://marsjanka-atakuje.blogspot.com pamiętnik ale jeden z lepszych
I... chyba starczy, bo jak się rozpędzę, to może być kiepsko XD
Ojej, dziękuję bardzo! Właśnie o takie rzeczy mi chodziło :D
UsuńNie za ma co, zawsze do usług XD
Usuń