10 komentarzy:

  1. Ach Kocie, Kocie! Bo my jesteśmy obserwatorami. Łatwiej patrzeć, wyciągać wnioski i stać na uboczu, niż wchodzić w jakieś interakcje. Przynajmniej dla mnie - utrzymywanie kontaktu z innymi zjada moją energię, za to samo bierne uczestniczenie w relacjach innych pobudza moją ciekawość i znacznie bardziej skłania do analizy, niż rozmowa bezpośrednia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ach Kocie, Kocie! Jesteśmy obserwatorami na blogspocie!"

      Czyli nie tylko ja muszę ładować swoje bateryjki w samotności ? Ufff :)
      Ja jeszcze uwielbiam rozmowy pisane - smsy, Facebook. Jakoś czuję wtedy, że mam większą kontrolę nad słowami - lepiej piszę niż mówię ;P

      Usuń
  2. Właściwie robię to samo co ty. zwłaszcza kocham oglądać te ,,żywe seriale" w tramwajach i na ulicy. Tyle ze ja wykorzystuję je niecnie w książkach i opowiadaniach :D Ostatnio widziałam np. chłopaka z długimi włosami przebiegającego przez ulicę. Tacy ludzie mają u mnie zagwarantowana posadkę w jakiejś opowieści. Muszą tylko spełnić warunek nietypowego wyglądu i dziwnego zachowania. Najlepsze teksty zapisuję w komórce- powiedzonka bardzo urozmaicają opowiadanie. Jeżeli chcesz napisać coś autentycznego, a nie wyglądającego jak robotnicza bajka z komuny, musisz wciąż ludzi obserwować i słuchać, i nic na to nie poradzisz!
    A już w ogóle nie rozumiem co jest złego w mówieniu o ludziach. O niektórych po prostu trzeba wyrazić opinię, bez nazwisk oczywiście. I tą samą opinię powtórzyłabym tejże osobie w oczy, gdyby tylko ona zwróciła uwagę na tak marne stworzenie jak ja. Najlepsza akcja- minuta szczerości. zamykasz się z kilkoma osobami w pokoju i po prostu mówicie, co macie do każdej osoby z towarzystwa. Wszyscy. Jak się wszyscy równo zjadą, zaraz się robi lepsza atmosfera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, ja się cały czas przymierzam do napisania opowiadanka, którego bohaterem byłby mój polonista. Ale nie ma się co czarować - nie umiem pisać opowiadań ;P wszystko przede mną

      Usuń
  3. Bez ludzi świat byłby nudny... Kiedy nie mam co robic na lekcjach po prostu siedzę i patrzę na ludzi w klasie. Ich twarze mówią sto razy wiecej, niz by chcieli mi sami powiedzieć. Mówia nawet to, czego oni sami nie wiedzą. Tyle różnych uczuć w jednej klasie w ciagu paru minut... Ktos się zaśmieje, ktoś zdziwi, ktos podnosi brwi i mówi coś do koleżanki, koleżanka nerwowo stuka w ławkę. Klasa szkolna to rojowisko emocji, a że przeważnie pozytywnych, po prostu lubię na nich patrzeć, bo poprawia mi humor czyjś uśmiech.
    Często wpatruję sie w twarze, aby zobaczyć na nich choć cień zainteresowania, zrozumienia, inteligencji, a nie tylko martwe oczy. Ludzie w tramwaju wydają sie byc pozbawieni uczuć, emocji i myśli, beznamietnie dążą do celu, tzreba im się przyjrzeć, aby stwierdzić, że to nie roboty. Nic nie mam przeciwko, aby ktoś o mnie gadał-choc fajnie by było aby przy mnie tez o mnie gadał, bo na pewno widzi w moim zachowaniu to, czego ja nie widzę. W takim razie, czemu mi nie wolno mówić o innych? Szczególnie przekazywanie anegdot to wdzięczne zajęcie... Za 50 lat człowieka nie będzie, anegdota zostanie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anegdotki są urocze ;)
      Obserwowanie znajomych, ludzi z klasy itp. niesie ze sobą to ryzyko, że któryś zwróci uwagę, że się gapimy lub, co gorsza, sam się zacznie przyglądać ;P

      Usuń
  4. Ja zawsze rozdzielam to na plotowanie i obgadywanie - to co opisałaś (gadanie o ludziach, co tam u nich etc.) to raczej obgadywanie, a plotkowanie to przekazywanie dalej jakiś dziwnych, zasłyszanych gdzieś informacji, które nie mają nic wspólnego z prawdą, :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się zawsze wydawało, że to obgadywanie jest gorsze, brzmi jakoś nieprzyjemnie. No cóż, nazewnictwo jest nieważne, dopóki wiadomo, o co chodzi :)

      Usuń
    2. Tak, słowa to tylko słowa :D Po prostu chciałam zaznaczyć, że dla mnie to zawsze była jakaś różnica :)

      Usuń
    3. Mi się zawsze obgadywanie wydawało określeniem na coś dużo gorszego, bo w podstawówce łatka kogoś, kto obgadywał innych to było najgorsze, co mogło się dziecku przytrafić. Haha traumę mam, stąd rozbierzności :P

      Usuń