W tym miesiącu - co nie trudno zauważyć na zdjęciach - faktycznie dzieliłam się jedzeniem. Gotowaniem. Sprzątaniem po jedzeniu. Wszystko w atmosferze radości i współpracy. Było baaardzo smacznie!
 |
| Owsianka z cynamonem, bananem, jabłkiem i wegańskim dżemem truskawkowym z aromatem wanilii |
 |
| Makaron, rukola, prażona ciecierzyca z puszki przyprawiona solą, pieprzem i wędzoną papryką oraz sos musztardowo-miodowy z jabłkiem i bakaliami |
 |
| Ryż i tofurnica w kurkumą, marchewką i groszkiem |
 |
| Jaglanka na mleku kokosowym z bakaliami, toruńskim piernikiem i bananem |
 |
| Kuskus, sałatka z jarmużu, pomidorów i kukurydzy, kotlet soczewicowy, dyniowy ketchup i podsmażone białe szparagi z zalewy |
 |
| Sałatka z jarmużem, gotowane bataty, wegańskie sosy - majonez i dyniowy ketchup |
 |
| Bardzo dziwne i bardzo smaczne danie - jaglanka na mleku kokosowym gotowana z konserwową dynią, sezamem i czarnuszką |
 |
| Mój klasyk - grillowane bakłażany, kuskus z kurkumą, sałatka z rukoli |
 |
| Pyszny efekt wypadku przy pracy - smażona na oleju kokosowym owsianka z kakao, karobem i mąką kukurydzianą, podana z poszatkowanymi bakaliami, bananem i ciepłym miodem |
 |
| Domowe szwedzkie bułeczki szafranowe - lussebullar |
Brak komentarzy: