12 komentarzy:

  1. Maj to podobno niezwykły miesiąc, aczkolwiek ja słyszałam o nim głównie w kontekście ,,miesiąc zakochanych" niż ,,miesiąc szczęśliwych blogerów"...Pierwsze hasło jest bardziej wkurzające, więc może czas zmienić tradycję? (Przemawia przeze mnie samotna nieszczęśliwa :D)
    Zgadzam się, było sporo wpisów, na nudę nie sposób narzekać :) Czytałaś ,,Paragraf 22"? Czyli znasz już scenę z drzewem i pogrzebem? Moja ukochana, choć czytałam to sporo czasu temu, aż by trzeba było sobie odświeżyć. czytałam też ,,Ferdydurke' i tez stwierdziłam, ze bardzo przypomina moją gimbazę...Tylko uczniowie gorsi. Nawet Gombrowicz nie miał tyle wyobraźni złośliwości by powołać do życia niektórych z moich ,,kolegów" i ,,koleżanek". Mimo wszystko świetna książka, choć nikt nie mówił, że łatwa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Ja w maju raczej nie widuję żadnych świeżych parek. U mnie to raczej w listopadzie - u mnie w szkole jest wtedy bal niepodległościowy, a jego skutki są do przewidzenia :P
      Mi się w Paragrafie chyba najbardziej podobały rozmowy o "policzkach jak jabłuszka", Snowden ciągle ginący w ogonie samolotu i poszukiwanie Washingtona Irvinga ^^
      W Ferdydurke najmniej uwagi poświęciłam szkole chyba, bo ten fragment jest maglowany ciągle i ciągle... Urzekła mnie za to "Przedmowa do Filiberta dzieckiem podszytego" i... łydki :D

      Usuń
  2. Tyle książek... Jak ja bym chciała mieć tyle czasu na czytanie. Niestety u mnie maj i kolejne dwa tygodnie, które są przed nami to głównie nauka i kilka zawirowań w życiu osobistym, brr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, cieszę się, że ktoś uznaje to, za dużo... Bo już miałam trochę kompleksów po poznaniu ludzi, którzy czytają trzy porządne książki tygodniowo i nie robią z tego afery :P
      U mnie też sporo pracy, ale zauważyłam, że im więcej muszę zrobić, tym więcej mam czasu :P

      Usuń
    2. Tak to zwykle bywa - dużo roboty=dużo czasu, mało roboty=mało czasu. :D Zainteresowałaś mnie tymi tytułami, sprawdzę na pewno ;)

      Usuń
    3. O, w takim razie bardzo mi miło :)

      Usuń
  3. Jak spojrzałam na te konwalie, wręcz poczułam ich piękny zapach, mmm...
    Jestem pełna podziwu dla ilości przeczytanych książek, zważywszy na to, że normalnie jest jeszcze rok szkolny, a nie wakacje. W dodatku nie są to przecież powieści dla nastolatek o wampirach czy innych głupotach :D Gdzie Ty znajdujesz ten wolny czas?!
    Dla mnie tegoroczny maj = matura, także wspomnienia są zmieszane. Było bardzo ciężko, ale na szczęście mam to już z głowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konwalie i lawenda to dwa najfajniejsze zapachy świata! :D
      Zaczęłam tyle czytać dopiero po zakończeniu olimpiady - jakoś mnie naszło i już. Jak znajduję czas? Czytam na przerwach, na nudnych i niezagospodarowanych lekcjach, gdy muszę na coś czekać itp :D
      Hihihi no może maj miałaś trochę zawalony, ale teraz masz najdłuższe wakacje życia! :)

      Usuń
  4. Rany, przez cały miesiąc udało Ci się tyle rzeczy ogarnąć? Naprawdę podziwiam :) W ilości przeczytanych książek oraz napisanych notek w maju pewnie przebiłaś wielu blogerów, w tym i mnie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, przez te wszystkie miłe słowa czuję się z siebie dumna :D

      Usuń
  5. Dla mnie maj też był przyjemny, chociaż mam nadzieję, że czerwiec jednak go przebije:) Gratuluję sukcesów na blogu, miło kiedy ktoś docenia naszą pracę:) Nieźle u Ciebie z książkami, ja wciąż walczę o odrobinę więcej wolnego czasu, żeby moc więcej czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :D
      Te momenty, w których można spokojnie poczytać są bezcenne! ^^
      Pozdrawiam i życzę cudnego czerwca :)

      Usuń