![]() |
| Konwalie. Czy jest coś bardziej majowego? |
Dlaczego miałabym tak chwalić ten miesiąc? Oto powody:
- Maj okazał się bardzo obfity we wpisy. Udało mi się pobić swój rekord ustanowiony w zeszłym roku, kiedy to zmotywowana rosnącym gronem czytelników, opublikowałam dziewięć tekstów. Teraz dobiłam do jedenastu. Nieźle :)
- 17.05 ilość wyświetleń bloga przekroczyła 20 tysięcy, a w samym maju liczba odsłon wyniosła prawie 10% tego - kolejny rekord!
- Kilka dni temu dorobiłam się 80 obserwatorów!
- Jak widać, ulepszyłam szatę graficzną bloga, zaczęłam pisać regularnie, stworzyłam pierwszą miniserię, odzyskałam motywację i wiarę w swoje blogowanie!
-W tym miesiącu blogowaniem zajęli się również moi dobrzy znajomi - Chaos i Michał, lubię to!
- Założyłam konto na HASH.fm, możecie więc obserwować moje poczynania w internetach - mój zasięg, zaangażowanie i... Waszą aktywność!
Książki, które przeczytałam w maju (jestem z siebie tak bardzo dumna!)
- Joseph Heller "Paragraf 22"
- Italo Calvino "Niewidzialne miasta"
- Witold Gombrowicz "Kosmos"
- Sławomir Mrożek - "Tango" (po raz któryś, tym razem jako lekturę szkolną...)
- Olga Tokarczuk - "Prowadź swój pług przez kości umarłych"
- Witold Gombrowicz "Ferdydurke" (w końcu!)
Czytałam też "Jadąc do Babadag" Andrzeja Stasiuka, ale niestety nie przebrnęłam... Może w wakacje... Zdecydowanie bardziej podchodziły mi opowiadania tego autora - na przykład te z tomu "Przez rzekę" lub "Grochów".
A jak Wam minął maj? Czy jest coś, z czego jesteście szczególnie dumni?
Szczere Kocisko

Maj to podobno niezwykły miesiąc, aczkolwiek ja słyszałam o nim głównie w kontekście ,,miesiąc zakochanych" niż ,,miesiąc szczęśliwych blogerów"...Pierwsze hasło jest bardziej wkurzające, więc może czas zmienić tradycję? (Przemawia przeze mnie samotna nieszczęśliwa :D)
OdpowiedzUsuńZgadzam się, było sporo wpisów, na nudę nie sposób narzekać :) Czytałaś ,,Paragraf 22"? Czyli znasz już scenę z drzewem i pogrzebem? Moja ukochana, choć czytałam to sporo czasu temu, aż by trzeba było sobie odświeżyć. czytałam też ,,Ferdydurke' i tez stwierdziłam, ze bardzo przypomina moją gimbazę...Tylko uczniowie gorsi. Nawet Gombrowicz nie miał tyle wyobraźni złośliwości by powołać do życia niektórych z moich ,,kolegów" i ,,koleżanek". Mimo wszystko świetna książka, choć nikt nie mówił, że łatwa :D
Serio? Ja w maju raczej nie widuję żadnych świeżych parek. U mnie to raczej w listopadzie - u mnie w szkole jest wtedy bal niepodległościowy, a jego skutki są do przewidzenia :P
UsuńMi się w Paragrafie chyba najbardziej podobały rozmowy o "policzkach jak jabłuszka", Snowden ciągle ginący w ogonie samolotu i poszukiwanie Washingtona Irvinga ^^
W Ferdydurke najmniej uwagi poświęciłam szkole chyba, bo ten fragment jest maglowany ciągle i ciągle... Urzekła mnie za to "Przedmowa do Filiberta dzieckiem podszytego" i... łydki :D
Tyle książek... Jak ja bym chciała mieć tyle czasu na czytanie. Niestety u mnie maj i kolejne dwa tygodnie, które są przed nami to głównie nauka i kilka zawirowań w życiu osobistym, brr.
OdpowiedzUsuńOjej, cieszę się, że ktoś uznaje to, za dużo... Bo już miałam trochę kompleksów po poznaniu ludzi, którzy czytają trzy porządne książki tygodniowo i nie robią z tego afery :P
UsuńU mnie też sporo pracy, ale zauważyłam, że im więcej muszę zrobić, tym więcej mam czasu :P
Tak to zwykle bywa - dużo roboty=dużo czasu, mało roboty=mało czasu. :D Zainteresowałaś mnie tymi tytułami, sprawdzę na pewno ;)
UsuńO, w takim razie bardzo mi miło :)
UsuńJak spojrzałam na te konwalie, wręcz poczułam ich piękny zapach, mmm...
OdpowiedzUsuńJestem pełna podziwu dla ilości przeczytanych książek, zważywszy na to, że normalnie jest jeszcze rok szkolny, a nie wakacje. W dodatku nie są to przecież powieści dla nastolatek o wampirach czy innych głupotach :D Gdzie Ty znajdujesz ten wolny czas?!
Dla mnie tegoroczny maj = matura, także wspomnienia są zmieszane. Było bardzo ciężko, ale na szczęście mam to już z głowy :)
Konwalie i lawenda to dwa najfajniejsze zapachy świata! :D
UsuńZaczęłam tyle czytać dopiero po zakończeniu olimpiady - jakoś mnie naszło i już. Jak znajduję czas? Czytam na przerwach, na nudnych i niezagospodarowanych lekcjach, gdy muszę na coś czekać itp :D
Hihihi no może maj miałaś trochę zawalony, ale teraz masz najdłuższe wakacje życia! :)
Rany, przez cały miesiąc udało Ci się tyle rzeczy ogarnąć? Naprawdę podziwiam :) W ilości przeczytanych książek oraz napisanych notek w maju pewnie przebiłaś wielu blogerów, w tym i mnie. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńWow, przez te wszystkie miłe słowa czuję się z siebie dumna :D
UsuńDla mnie maj też był przyjemny, chociaż mam nadzieję, że czerwiec jednak go przebije:) Gratuluję sukcesów na blogu, miło kiedy ktoś docenia naszą pracę:) Nieźle u Ciebie z książkami, ja wciąż walczę o odrobinę więcej wolnego czasu, żeby moc więcej czytać.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :D
UsuńTe momenty, w których można spokojnie poczytać są bezcenne! ^^
Pozdrawiam i życzę cudnego czerwca :)