Ale nikt
jeszcze takiej nie napisał.
Dlatego
zostawiam tu dziś trochę miejsca na fragmenty czegoś innego, co napisał kto
inny. Na fragmenty „Pamiętników Tatusia Muminka” Tove Jansson.
„Zauważyłem,
oczywiście, różnicę między mną a innymi Muminkami. Polegała ona przede wszystkim
na ich pożałowania godnej niezdolności do zastanawiania się i dziwienia.”
„Przygnębienie
mnie ogarnia na samą myśl o tych wszystkich, co pracują i mozolą się, i o tym,
co potem z tego wynika. Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu
wąsy wypadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go
zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!”
"W moim
mniemaniu powinno się zawsze wyolbrzymiać każdą straszną sytuację. Trochę ze
względów czysto widowiskowych, a trochę dlatego, że strach jednak jakoś maleje,
gdy przydać grozy temu, co go powoduje."
„Płyńmy
prosto przed siebie, huśtajmy się i śpijmy, i nigdzie nie dojeżdżajmy…
-Jak
Hatifnatowie – rzekł Fredrikson.
-Jak kto? –
zapytałem.
- Jak
Hatifnatowie – powtórzył Fredrikson. – Wciąż gonią i gonią… Taki w nich niepokój.
- Na tym
właśnie polega różnica między nami – ucieszył się Jok. – Ja mam w sobie ogromny
spokój! I lubię spać.”
Brak komentarzy: