Tak, zdążyłam już to miasto trochę oswoić. Przeprowadzka poszła sprawnie, bydgoska Ikea przytłoczyła mnie swoją wielkością, ale nie na tyle, by nie podołać zakupom, a po pierwszych dwóch godzinach od odjazdu mamy, podczas których czułam dziwną pustkę i niepokój, okazało się, że jest fajnie, że ładnie i dokładnie tak, jak sobie to wymarzyłam. Rozkoszuję się pustym mieszkaniem i czasem wolnym, bo już za kilka dni wszystko będzie mogło wyglądać zupełnie inaczej. Póki co, chodzę po mieście i ledwo się mieszczę w nim, ciągle się kszątam, czytam, fotografuję, gotuję, latam po urzędach i dziekanatach. No właśnie, fotografuję. Na każdym kroku znajduję w tym mieście coś wartego uwagi. Postanowiłam więc, że dopóki nie mam żadnego pomysłu na tekst z prawdziwego zdarzenia, podzielę się chociaż zdjęciami z ostatnich kilku dni...
❤
❤
Archiwum bloga
-
►
2014
(72)
- ► października (2)
-
►
2013
(66)
- ► października (5)
Brak komentarzy: